O POZIOMIE NAUKI…

W lipcu 2017 r. znalazłem w Internecie apel Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Wyższych do Prezydenta RP w związku z aktualną sytuacją polityczną w kraju. Sygnatariuszami apelu było 20 rektorów i byłych rektorów polskich uczelni.

W apelu zaakcentowano niepokojące zjawiska polityczne w Polsce oraz zaapelowano do Prezydenta o niepodpisywanie przyjętych przez Sejm ustaw ze względu na ich niezgodność z Konstytucją oraz niedopuszczalny tryb procedowania i podjęcie stosownych rozmów dotyczących reformy sądownictwa.

Z zapisu odezwy należy domniemywać, że apelującym chodzi o trzy ustawy reformujące polskie sądownictwo. Domniemanie jest konieczne, gdyż wprost nie wiadomo, co w istocie ma być niezgodne z Konstytucją?

Pomijam wątek czysto prawny, gdyż wśród sygnatariuszy zdaje się nie ma ani jednego prawnika. Skoncentruję się zasadniczo na jednej wadzie, a mianowicie na braku daty. Otóż, 20 rektorów i byłych rektorów podpisujących dziennie wiele dokumentów, z których każdy powinien posiadać datę, okazuje się ignorantami w zakresie funkcji menadżerskiej.

Powie ktoś – nastąpiło zwykłe przeoczenie. Otóż nie, brak daty na apelu nie może być zwykłym przeoczeniem. Każdy menadżer dowolnego stopnia musi wiedzieć, że pismo bez daty, nie ma, co do zasady, waloru dokumentu.

Jeżeli najwyższy menadżer w sferze edukacji tego nie wie, a właściwie 20 takich menadżerów daty nie stosuje, to świadczy o naszej edukacyjnej katastrofie. Pomijam już takie cechy działania jak: rzetelność, dokładność i powagę, które powinny cechować czynności podejmowane względem głowy państwa.

W imię jakich wartości występują ci, którzy tolerowali przepychanie przez uczelnię bylejakości studenckiej, tylko dlatego, że za każdym żakiem stały pieniądze dla uczelni? Walory, jakości, inteligencja, umiejętności akademickie nie miały większego znaczenia, liczyła się tylko kasa.

I w imię tej kasy doprowadzono do tworzenia dokumentów opartych na akademickich wartościach, których w rzeczywistości nikt nie przestrzegał. Tu mam na myśli Akademicki Kodeks Wartości uchwalony przez Senat UJ w 2003 r. i przyjęty przez wszystkie uczelnie, jako drogowskaz moralny. Kłopot w tym, że Kodeks ów okazał się parawanem moralnym, a nie rzeczywistym drogowskazem.

Jak można poważnie traktować naszą edukację i wzniosłe wartości akademickie, jeżeli wypuszcza się z murów uczelni absolwentów, w tym także akademii technicznych, którzy nie opanowali tabliczki mnożenia, czyli umiejętności wymaganej od ucznia szkoły podstawowej?

Panowie Rektorzy! Ja mam apel do Was. Zajmijcie się uczelniami i naprawcie to, co zostało przez lata m.in. w wyniku nieudolności, czy beztroski zniszczone, a nie mieszajcie się do polityki, bo wedle Akademickiego Kodeksu Wartości nauczyciel akademicki powinien być apolityczny.

Nie odmawiam Wam prawa bycia patriotą i formułowania apelu w razie rzeczywistego naruszenia ładu demokratycznego określonego w Konstytucji. Ale w takim przypadku apel powinien konkretnie wskazywać artykuły Konstytucji, które zostały naruszone, a nie bazować na zasłyszanych pogłoskach.

Trzy ustawy reformujące sądownictwo mogą być dotknięte różnymi wadami, ale w chwili obecnej na pewno nie są sprzeczne z Konstytucją. Po pierwsze, dlatego, że art. 176 ust. 2 ustawy zasadniczej upoważnia ustawodawcę zwykłego, a więc zwykłą większość sejmową do uregulowania ustroju sądownictwa, czyli wszystkich zagadnień naszego sądownictwa w sprawach nieobjętych art. 175 do 187 Konstytucji.

Po drugie, każda ustawa przez domniemanie pozostaje w zgodzie z Konstytucją, dopóki Trybunał Konstytucyjny nie orzeknie inaczej. Tylko Trybunał Konstytucyjny jest uprawniony do wiążącej, powszechnie oceny zgodności określonej ustawy z ustawą zasadniczą.

Po zawetowaniu dwóch ustaw i rozpoczęciu prac parlamentarnych nad nowymi dwoma projektami autorstwa Prezydenta oraz uchwaleniu tych ustaw, znalazłem na stronie UJ następny kwiatek intelektualny…

Chodzi o uchwałę Rady Wydziału Prawa i Administracji UJ z dnia 18 grudnia 2017 r. skierowaną także do Prezydenta w sprawie kolejnego zawetowania ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Nie będę szczegółowo odnosił się do treści tej uchwały, gdyż po prawdzie byłaby to polemika ze sloganami, a nie konkretami prawniczymi. Powstrzymuje mnie jednak zasadniczo inny fakt, a mianowicie podejrzenie, czy, aby nie mamy do czynienia z jakąś partyzancką prowokacją, gdyż pod uchwałą nie podpisał się dziekan WPiA UJ (sic!).

Pamiętam, że po analogicznej uchwale tegoż gremium z 2015 r., wówczas podpisanej przez dziekana WPiA UJ, wielu profesorów prawników, w tym naszej najstarszej uczelni, jednoznacznie potwierdzało, że żaden sędzia nie ma prawa orzekać we własnej sprawie. Niektórzy nawet do tej uchwały publikowali zdanie odrębne.

Tymczasem w uchwale z 18.12.2017 r. z uporem namawia się Prezydenta do honorowania zaleceń Komisji Weneckiej, która skłaniała polskie władze do naruszania zasady bezstronności sędziego zapisanej w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, poprzez honorowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wydawanych we własnej sprawie, czyli w sprawie ustawy o TK.

Na koniec zastanawiam się, co się dzieje z naszą polską nauką? Czy jej merkantylizacja nabrała tak wysokiego poziomu, że przesłania wielu uczonym oczywiste prawdy? Wszak zasada bezstronności sędziego jest tak stara, jak cały system rozstrzygania jakichkolwiek sporów.

Tymczasem przytoczony sposób rozumowania i procedowania jest całkiem niezrozumiały, zwłaszcza dla młodego pokolenia, które przychodzi im kształcić.  Młodzież, na szczęście ma tę korzystną cechę, że wymaga dla twierdzeń dowodu, a nie zadowala się poglądami nawet najbardziej szanowanych i uznanych stanowiskowo nauczycieli akademickich.

Warto w tym miejscu przypomnieć sobie „Odę do młodości” autorstwa naszego wielkiego wieszcza Adama Mickiewicza!

Na koniec coś optymistycznego. Przeczytałem w Internecie, że pewien brytyjski jasnowidz przepowiada, iż niebawem w Europie, a być może na całym świecie, wejdziemy w erę mądrości i wartości. Ciekawi mnie jednak bardzo, jak należy zdefiniować czasowo pojęcie – niebawem?

Karabeusz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *