PROSTA SPRAWA…

Motto: czyja ma być Polska?

 

Od Adama, aż do Włodka…

Przeszła myśl niezwykle słodka,

Wijąc się humorystycznie

Na nazwiska znane licznie…

 

Z rupieciarni politycy

Zagubili zmysł – taktycy,

Wystawiając się do frontu

Na krytyczne dni afrontu.

 

Oni nic nie zrozumieli.

Świetny obraz nadal mieli

Bezkrytycznej wazeliny,

Tonującej groźne miny

 

Obudzone na swej drodze.

Pomylili się tu srodze,

Wieszcząc sukces na wyborach,

Jednakowoż po oborach

 

Przyszło żebrać na obczyźnie,

Zdradę czyniąc swej Ojczyźnie…

Wszystko przez łakomą kasę –

Takich mamy zdrajców masę.

 

Lecz, cóż począć, gdy od Piasta

Kasta drabów w Polsce wzrasta.

Najpierw przez liberum veto…

W demokracji cnej, podnieto

 

Uchodziłaś za wartości,

Które w skutkach dają w kości…

Passa zła ciągnie przez wieki.

Trudno było znaleźć leki.

 

Tuszującym, chytrym hasłem –

Jasnym, jako bułka z masłem,

Niewidzialne krążą skutki,

Mimo zewu do pobudki

 

Poprzez wici powstań licznych –

Karamboli politycznych –

Powtarzały się ciągoty

Do zdradzieckiej wciąż roboty.

 

Przepojeni egoizmem,

Dochodowym czysto zmysłem,

Wielkie zło lekceważymy,

Toteż zdrajcy wiodą prymy

 

Pod słowami dewiz wzniosłych,

Wolnościowo też podniosłych.

Skutki sedna niewidoczne,

Stąd kredyty już zaoczne

 

Pobieramy z chęcią miłą,

Nie negując żądną siłą

Bzdur, pozorów i obłudy,

Które wciska pewien rudy

 

Lis, co przejąć chce władanie

Nad umysłem. Ma tę manię,

Aby tkwić niepostrzeżenie

Tam, gdzie zagrabiają mienie…

 

Czyja ma być wciąż Polonia?

Na glinianych nogach słonia..?

Albo rzeczą pospolitą

Z obu stron powszechnie bitą?

 

Czas najwyższy zniszczyć zdradę,

Na co mogę dać poradę.

Trzeba wrócić do prawości

A, w prawniczej złożoności,

 

By ominąć los już na dnie,

Przestać kluczyć przez wykładnię.

Suwerena słuchać siły,

Dla którego kraj jest miły,

 

Jak traktuje równościowo,

Każde waży mądre słowo.

Jednoznacznie żąda prawa –

W tym kierunku prze naprawa.

 

Gdy związana jest wykładnia

Powinnością, wówczas składnia

I praktyka nie zawodzi –

Taki stan aferom szkodzi!

 

Bez wyjaśnień obowiązku,

Prawo z rządem nie ma związku.

Na nic wszelkie rozliczenia

Złodziejskiego nawet mienia!

 

Mamy w ręku, więc lekarstwo

Na powszechne dziś kanciarstwo.

Starczy, gdy wykładnia prawa

Wróci, jako TK1) sprawa!

 

Tadeusz Miłowit Lubrza

1)TK = Trybunał Konstytucyjny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *