PRZEWARTOŚCIOWANIE…?

W przypadku panującej zarazy trudno przewidywać przyszłość w warunkach, gdy nie ma  na nią skutecznego lekarstwa. Dzisiaj, odosobnieni, siedząc w domu musimy coś robić, toteż wstępne założenia przyszłości, nie tej wielkiej, ale codziennej, mogą być materiałem do przemyślenia.

Po zarazie człowiek rozumny musi zejść z obłoków na ziemię i zacząć myśleć kategoriami dekalogu, bo tylko z jego pomocą jest w stanie organizować poprawnie życie społeczne.

Przeciętny Ziemianin z jednej strony nie może wykazywać pędu do bogactwa, choć jako takie w systematycznej, spokojnej i uczciwej egzystencji nie jest niczym złym. Zdobywanie dóbr nie może nam jednak przesłaniać całego świata…

Mam wrażenie, że Polacy szybko zrozumieją funkcjonowanie Ojczyzny i poczną licznie powracać, bo epidemiczna rzeczywistość jasno wykazała słuszność przesłania o tym, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma…

Nie jest celem człowieka bogacenie się za wszelka cenę. Dzisiaj, gdy jasno widać sposób podejścia władz polskich do obywateli i można modelowi temu przeciwstawić ten zachodni, tylko nierozważni i nieprzewidujący skutków zdecydują się pozostać na obcej ziemi.

Możemy więc oczekiwać na skalę nawet milionową współczesnych repatriantów z zachodu. Okazuje się, że prywatna służba zdrowia, do której tak skłaniali się poprzednio rządzący, w czas epidemii nie istnieje.

Pochowali się po katach w obawie zarażenia wirusem, a całość opanowała bohaterska publiczna służba zdrowia, której winniśmy wdzięczność za ocalenie. Utyskiwania na jej niedomogi w czas epidemii były szczytem bezczelności i hipokryzji , bo gdyby nie jej poświęcenie wirus pogrążyłby nas zdecydowanie.

Ta publiczna działalność sprawdziła się, nie w kalkulacjach ekonomicznych (typu: zamknij spośród 4 szpitali trzy, to na czwarty dostaniesz pieniądze), ale w czasach koronawirusa, kiedy puste gadanie straciło jakąkolwiek wartość, a liczyły się odwaga i działanie.

Jeśli sprawdzi się ta prognoza, to możemy liczyć również na powroty lekarzy i pielęgniarek, których nam bardzo brakuje, bo także te profesje w obliczu poważnego zagrożenia zaczynają spokojnie, rozsądnie myśleć i racjonalnie organizować swoją działalność zawodową.

Karabeusz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *