HECA…

Motto: klasę widzimy intelektu, lecz w braku sedna tu aspektu…

Pewien profesor niezłej klasy,
Kiedy nastały nowe czasy,
Wykorzystywał swe zdolności
Do krętej drogi złożoności…

Nauki pobrał w Alma Mater.
Wzorem niezwykłym bywał pater…
Stąd pod nazwiskiem okazałym
Rósł, okazując się wspaniałym!

Zasług położył chyba wiele,
Znali wrogowie, przyjaciele.
Chodził powszechnie, jako guru,
Nikt nie śmiał cisnąć go do muru…,

Stąd wypowiedzi wyśmienite
Od razu genialnością kryte,
Nie podlegały nic dyskusji,
W obliczu ważnej reperkusji

Wykazującej błąd, na błędzie –
W jego profesji, nawet wszędzie.
Z racji zaliczeń intelektu,
Tę wyjątkowość dla aspektu

Korzystnie brali politycy
Zarówno z lewa, jak z prawicy.
W obliczu świętej wiary w speca,
Tak się medialnie tworzy heca…!

Tadeusz Miłowit Lubrza

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *