Karabeusz (K.) Zbliża się nowy rok szkolny w związku z tym chciałem cię zapytać o twój pogląd w sprawie reformy oświaty.
Tadeusz Michał Nycz (TMN.) Nie wymagaj kompleksowej odpowiedzi, gdyż nie jest to moja dziedzina profesjonalna. W tym zakresie skoncentruję się na odpowiedzi, co należy zrobić, aby młode pokolenie z osiągnięciem pełnoletności stawało się w pełni świadome swych praw i obowiązków obywatela Rzeczypospolitej?
K. Ważny aspekt sprawy podniosłeś, zatem jak to widzisz?
TMN. Pisaliśmy już w blogu, że młodemu pokoleniu potrzeba znajomości ABC prawa, ekonomii, polityki i mediów.
K. Co powinno wchodzić w skład ABC prawa?
TMN. Młody człowiek osiągający pełnoletniość czyli między innymi prawo wyborcze powinien być świadom podstawowych praw i obowiązków wynikających z Konstytucji RP oraz tego, w jakim ustroju przyszło egzystować.
K. Przecież te sprawy są tłumaczone w szkołach.
TMN. Owszem są, ale niedostatecznie dokładnie. Można powiedzieć, że wyjaśnienia pojęcia demokracji oscylują w zakresie politycznej poprawności a nie rzetelności.
K. Co masz na myśli?
TMN. Młodzieży się podaje sloganowe, encyklopedyczne stwierdzenie o konieczności funkcjonowania demokracji pośredniej, eliminując zupełnie model mieszany, czyli pośrednio-bezpośredni, choć on jest wyraźnie wymieniony w art. 4 ust. 2 Konstytucji.
K. Dlaczego uważasz, że to jest takie ważne?
TMN. Przede wszystkim dlatego, że młodzieży nie można na starcie edukacyjnym utrzymywać w zakłamaniu.
K. Przecież to prawda, że ustrój demokracji bezpośredniej jest praktycznie niemożliwy do realizacji?
TMN. Rzeczywiście, ale ustrój mieszany jest realny. Tymczasem został on dla pozoru zapisany w Konstytucji, ale nie ma żadnego praktycznego wykładnika.
K. Mamy elementy demokracji bezpośredniej skoro wybieramy w wyborach bezpośrednich parlament, Prezydenta RP i samorząd.
TMN. Prawo wyborcze jest elementem władzy pośredniej, a nie bezpośredniej. Wybrane przez nas podmioty decydują o rzeczywistości, a nie my i stąd prawa wyborcze należą składowo do demokracji pośredniej.
K. Co zatem jest elementem władzy bezpośredniej we współczesnym ustroju demokratycznym?
TMN. Referendum, w ramach którego suweren o czymś bezpośrednio przesądza.
K. Nasza Konstytucja przewiduje referendum.
TMN. Referendum, o którym mowa w art. 125 Konstytucji nie jest elementem władzy bezpośredniej.
K. Dlaczego?
TMN. O jego zwołaniu nie decyduje suweren, ale wybrana przez nas władza i dlatego większość społeczeństwa z własnej inicjatywy nie może o niczym przesądzić. Z tego powodu, nie mamy żadnego elementu władzy bezpośredniej.
K. Wychodzi na to, że w tym zakresie Konstytucja jest błędnie skonstruowana. Niektórzy dopatrują się tutaj nawet błędu celowego, polegającego na złudnym zapisie mającym społeczeństwo wyprowadzić w pole przy akceptacji ustawy zasadniczej.
TMN. Ocenne elementy nie mają w sferze edukacji większego znaczenia, gdyż mogą powodować jedynie niepotrzebne spory. Najważniejsze jest to, aby młody człowiek idący po raz pierwszy w życiu do urny wyborczej posiadał minimalną wiedzę pozwalającą mu na świadome decyzje wyborcze.
K. Taka wiedza może być szczególnie potrzebna w związku z awizowanym przez Prezydenta RP zamiarem budowy nowej Konstytucji.
TMN. Trafne spostrzeżenie, gdyż ta ABC wiedza jest konieczna do oceny poprawności przyszłej ustawy zasadniczej, aby kolejny raz społeczeństwo nie zostało wprowadzone w błąd w sprawie charakteru ustroju demokratycznego wprowadzonego przez Konstytucję.
K. W mediach nie widać żadnych opracowań na przedmiotowy temat, tak jakby precyzyjna charakterystyka ustroju demokratycznego stanowiła coś w rodzaju tematu tabu?
TMN. Wkraczasz niepotrzebnie w spiskową teorię dziejów, a my powinniśmy się ograniczyć wyłącznie do tłumaczenia młodzieży realiów konstytucyjnych.
Cdn.