DUCH I CIEŃ…

Motto: złapać cienia niepodobna, oto sztuczka jest nadobna…

Naród jeszcze porządnie nie dostał obuchem,
Stąd mierzy się bez przerwy z Konstytucji duchem…
Prawnicy nie umiejąc wskazać na konkrety
Mimo, że pokończyli znaczne fakultety,

Stwierdzając nielegalność sędziów powołania
W duchowość popadają, to dziś częsta mania.
Fenomen nieuchwytny potwierdza delikty,
Dostarczane na co dzień ciągłe kłamstwa wikty…

Historia pokazuje rodaków ogromnie
Przejętych duchowością – chyba widać po mnie?
Motywacja tej sztuki zawłaszczona sprytnie
Politycznym motywem psikus wkrótce wytnie,

Zastępując litery Konstytucji prawa,
Gdy Izby nielegalnej zakiełkuje sprawa…
Pieczętować duchowe można farmazony,
Co czyni już niejeden poważny uczony.

W krzykliwej koniunkturze liter Konstytucji,
Duch – substytut pomaga pewnej rewolucji…
Świętość przekonywania nie ma przecież granic,
Czy pochodzi z Ojczyzny, czy źródeł zagranic…

Wtenczas, kiedy zabraknie zapisania normy,
Z duchowości wywodzą wszelakie reformy.
Nawet, kiedy na bakier są ze Świętym Duchem,
Korzystają z narracji przyswajania uchem…

Polak wielki katolik oporów nie będzie,
Wszelkie braki przepisów pofolguje wszędzie,
Bo, nie jest nauczony sprzeciwiać się Bogu,
W kupie siana, w teatrze, przy budce na rogu.

Posłuch stały, niezmienny prezentuje wierze,
Co też kłamczuch za dobrą monetę tu bierze.
I wywija duchami przy każdej okazji,
Ukazując mistrzowsko w kolorach fantazji…

Cały świat się nie może nadziwić fortelu,
Jak duchem niewidocznym nabiera się wielu,
Miast bronić naturalnie czyny Prezydenta
Duchowość akceptuje siła niepojęta!

Jeśli opcja ta wygra, niechybnie, skutecznie,
Rodak nie poprzestanie lecz zawierzy wiecznie
Losy kraju, kultury, sprawności narodu,
Uzależni od cienia bytu swego chodu…!

Tadeusz Miłowit Lubrza

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *