Motto: fatalnie lecz incydentalnie…
Jak się żurek przegotuje, to nastają kwasy…
I nam biednym egzystować przyjdzie w takie czasy!
Nie ma sensu protestować przeciwko tej zupie,
Gdyż finalnie, oczywiście hasło całkiem głupie…
Żurek z mięchem mercosuru ułożony wcale,
Rozkładając to mięsiwo, nie wchodzi w detale…
Zebrę stuknie, a rozłoży nawet na kawałki,
I, powstaną w mętnej toni Koszałki Opałki…
Podworować sobie można z tego jadłospisu,
Ale, gdyby wszedł na stałe nam do życiorysu…
Nadkwasota zapewniona na długie dekady –
Żurek musi być przejściowy – na to nie ma rady!
Tadeusz Miłowit Lubrza