KONWENCJA…

Motto: wspólnota – to na wspólny zysk ochota…

Wyobrażenie demokracji,
To forsowanie różnych racji.
A, kiedy program już powstanie,
Trzeba mieć tylko wroga manie,

Brodząc w rozłamie partyjności,
Śniąc o odłamach, tak ze złości.
Media kupują każdą bzdurę
Bo, ona niesie koniunkturę.

Tymczasem jedność w PiS-ie jasna
I, programowo całkiem własna.
Toteż zazdroszczą, ci, na smyczy –
Totalitaryzm u nich kwiczy.

Muszą tak bełtać, jak pan każe,
Słowa pokrętne oraz wraże.
Kłamstwo najgłośniej tam króluje,
W jego oparach mózg buzuje.

Nie rozumieją polityki,
Która z korzyścią pełne styki
Stale posiada i niezmiennie.
Można bajdurzyć, więc płomiennie

Nie osiągając wcale celu.
W całym chaosie i burdelu
Na nic zaklęcia podprogowe,
Straszenia Unią, nałogowe

Utratą hecnych już korzyści.
Jest jasne, że będziemy czyści,
Wykorzystani przez Brukselę.
W takiej wspólnocie już niewiele

Plusów realnych dla narodu,
Za to problemów – kupa smrodu
Na nic w istocie narodowi.
Marzyć, że ten się przepołowi…

Trzeba niespełna być rozumu,
Albo pod ciągłym wpływem rumu…
Owe wyjazdy bezwizowe
To bałamucą tylko głowę

Kiedy w potrzebie bezpieczeństwa
Rząd się ucieka do panieństwa…
Polak z korzystną pracą w kraju
Sam się poczuje, niczym w raju.

Opuści śmiałe eskapady –
W czas wojny trzeba chronić zady!
Jeśli dostąpi dobrobytu,
Oleje problem polexitu!

Wystarczy tylko wiara w siłę,
A państwo własne oraz miłe
Sami stworzymy, bez pomocy,
Zwłaszcza tych łotrów, którzy w nocy

Poprzez kłamliwe obiecanki,
Demokratyczne połajanki
Pragną zawładnąć polskim rodem,
Dając nam ochłap mimochodem.

Czarnek wyczyści draniom kiszki.
Nie będą już udawać pliszki…
Mogą nas zwać konfederacją,
Z rodzimą przecież ona racją!

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *