Motto: na bezrządzie pokój w trądzie…
To są skutki – rządów pustka,
Ta gangsterka niczym ruska…
Gawiedź widzi to bezprawie
I wariuje sama prawie…
Nie odpuszczą ortopedzie,
Co w szpitalu żywot wiedzie,
Gdy się nie spodoba czasem,
To go nożem lub obcasem…
A w wojskowym lazarecie
Też rozruchy – sami wiecie.
Kręgi rozbisurmanione
Mają wzory wyłożone…
Władza w takim fest kryzysie
Koncentruje się na PiS-ie.
Zamiast walczyć z bandyterką,
Bezpieczeństwo kryje derką…
Na to czeka już okazja,
Gdyż bezkresna jest fantazja
Potrafiąca śladem, skrycie
Nawet zniszczyć cudze życie.
U nas w sferze imigracji,
Dostąpiliśmy wariacji,
Stąd wariaci używają
Póki tę okazję mają!
Tadeusz Miłowit Lubrza