PROSTE PYTANIA…16

Karabeusz (K.) Przechodzimy do czwartego bloku zagadnień, czyli do mediów, które w polityce odgrywają zasadniczą rolę. Jakie problemy zarysujesz, jako istotne dla młodzieży?

Tadeusz Michał Nycz (TMN.) Kluczową sprawą, a właściwie prawdą aksjomatyczną jest to, że każde medium emituje informacje prawdziwe, nieprawdziwe i kontrowersyjne.

K. O tym chyba wie każdy obserwator mediów. Problem w tym, jak to rozróżnić?

TMN. W wielkiej polityce trudno wymagać od obywatela, aby był na bieżąco w całym konglomeracie zagadnień, bo to jest praktycznie niemożliwe.

K. Co zatem robić?

TMN. Trzeba podejść do problemów jednostkowo, a czasem także od strony profesjonalnej, czyli próbować rozwikłać te zagadnienia, na których cokolwiek się znamy i wedle końcowego kryterium ocennego ustalać uogólniająco z kim mamy do czynienia…

K. Są problemy powszechnie bulwersujące, czy dzielące społeczeństwo, które z racji potrzeby wiedzy fachowej bardzo trudno rozstrzygnąć, np. istnienie neo sędziów.

TMN. Ta sprawa jest akurat stosunkowo prosta do rozstrzygnięcia, gdyż wystarczy przeczytać ze zrozumieniem art. 187 Konstytucji RP i już wiadomo, że neo sędziów być nie może, gdyż wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa nastąpił zgodnie z Konstytucją.

K. Przeciętny młody człowiek nie zna przecież prawa i trudno od niego wymagać wchodzenia w te zawiłe meandry.

TMN.  Dla wyjaśnienia tego problemu zbędna jest wiedza prawnicza, wystarczy umiejętne posługiwanie się językiem polskim, a młody człowiek, który ukończył szkołę podstawową taką umiejętność oczywiście posiada.

K. Jak to się dzieje, że w mediach słyszymy wypowiedzi ekspertów prawnych twierdzących z uporem o istnieniu neo sędziów?

TMN. Odpowiedź przynosi definicja polityki, wyrażająca się grą o korzyści.

K. Chcesz przez to powiedzieć, że te sławy profesorskie totalnie się sprzedają?

TMN. Nie oceniam indywidualnie, bo nie mam niezbędnych danych. W każdym razie za takimi błędnymi wypowiedziami, albo kryje się oczywista pomyłka albo jakaś korzyść…

K. To jest przerażające. Mieliśmy przecież uchwały rad wydziałów prawa i administracji naszych uniwersytetów zarzucających w tym zakresie sprzeczność z Konstytucją.

TMN. Żyjemy w erze ekspertów, stąd kierujemy się tym, co powiedzą fachowcy.

K. Czyżby naukowcy prawnicy z różnych dziedzin tej profesji sami nie znali Konstytucji, lecz opierali swoje poglądy na konstytucjonalistach?

TMN. Wykluczone nie jest, skoro nawet sędziowie już po wejściu w życie obecnej Konstytucji przyznawali się do braku jej znajomości.

K. To jakieś kuriozum. Jak można zostać sędzią nie znając najwyższego prawa obwiązującego w Polsce?

TMN. Słuchałem wypowiedzi nie szeregowego sędziego, ale profesora nauk prawnych byłego prezesa Izby Pracy Sądu Najwyższego, który stwierdził, że przedmiotowy wybór sędziów był sprzeczny z Konstytucją. A kiedy dociekliwy redaktor zapytał go, z jakim przepisem Konstytucji był sprzeczny, odparł aby o to pytać konstytucjonalistów.

K. A, co oni mówią?

TMN. Znany konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego powiada, że wybór był sprzeczny z duchem Konstytucji…, czyli też nie podaje sprzeczności z konkretnym przepisem, przy czym duchowość ustawy zasadniczej można między bajki włożyć.

K. Masz rację, przypominam sobie, że pisaliśmy o tym w blogu.

TMN. To było stanowisko byłego RPO, który w 2001 r. w „Rzeczpospolitej” tłumaczył, że przy wykładni prawa obowiązuje to, co ustawodawca uchwalił a nie to, co miał zamiar uchwalić. Nawet, jeśli taki wybór sędziów przez sędziów uzgodniono przy okrągłym stole, to on nie ma znaczenia prawnego skoro nie został wpisany do Konstytucji.

K. To wygląda prosto, tyle, że młody człowiek musi wiedzieć o art. 187 Konstytucji.

TMN. Między innymi naszym zadaniem jest uświadamianie Czytelników.

K. Trafny pomysł, gdyż wówczas znikają spory, ponieważ każdy może po przeczytaniu wskazanego przepisu Konstytucji sam siebie wyprowadzić z błędu medialnego.

TMN. Mając świadomość emitowania w mediach błędnych informacji oraz wiedząc o podstawowej cesze polityki powinniśmy próbować sami dochodzić sedna sprawy, zwłaszcza wówczas, gdy jest to możliwe w prosty sposób i wówczas nie będziemy podmiotem oszustw.

Cdn.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *