WIDOK Z OKNA…

Sąsiadka z naprzeciwka bardzo pilna dama,
Pracująca rzetelnie i do tego sama.
Łącza elektroniczne muszą być rozgrzane,
Skoro świtkiem najczęściej już są poruszane.

Ma partnera na szczęście, nie jest samotnikiem,
Choć na razie rodzina, to z miernym wynikiem…
Kot okrasza samotnię, łasi się czasami,
Częściej chodzi swą drogą, mówiąc między nami.

Na weekendy znikają od czasu do czasu.
Z takich domostw najczęściej nie słychać hałasu,
Gdyż słuchawki z dociskiem do muszli słuchowej
W jakości odpowiedniej, a nie standardowej

Czynią świat i ognisko domowe zamknięte.
A, jak będą hormony do tego nietknięte…
Nie potrzeba nam Ala już w żadnej postaci,
Bo, on tylko w jakości, w tym układzie traci.

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *