Motto: czyli wspomnienie mistrza wieloznaczności…
Jakby wprawnie rzucić okiem,
Wojtek został dziś prorokiem…
Wcale nie W. Jaruzelski,
Mann, czy jakiś Wtorkodzielski…
Motto: czyli wspomnienie mistrza wieloznaczności…
Jakby wprawnie rzucić okiem,
Wojtek został dziś prorokiem…
Wcale nie W. Jaruzelski,
Mann, czy jakiś Wtorkodzielski…
Motto: rozważania w święto narodowe może komuś przydadzą refleksji…?
Lata mijają, obchodzimy kolejne rocznice różnych wydarzeń. Pomimo trendu lekceważenia historii, jesteśmy przez rocznice od czasu do czasu stawiani do pionu…. Powstaje pytanie o skutki, czyli wnioski jakie społeczeństwa wywodzą z tych minionych zdarzeń?
Motto: debaty, czyli teatr kukiełek pociąganych za sznurki na potrzeby ogłupianego narodu…
Przysłowie mówi do trzech razy sztuka, ale kolejny teatr przybrał inną formułę, dlatego postanowiłem posłuchać, może tym razem czegoś ciekawego się dowiem? Przewidywania nie zawiodły. Po debatach doszedłem do wniosku, że to nic dziwnego.
Motto: kocham ziemie i urokliwe miejsca…
Kocham las i spędzony w nim czas. Fascynują mnie zwłaszcza iglaste jego odmiany. Jodły, świerki to moje królestwo… Ubóstwiam nie tylko w nim przebywać, ale i bliżej zapoznawać się z korą drzew, której objęcie wokół pnia przyprawia mnie o dreszcze…
Motto: czyli mini historia rodaków…
Było sobie plemię Lecha
Oderwane już od Czecha,
Samodzielność się marzyła –
To, idea Mieszka była.
Motto: przyszłość jest trudno wyobrażalna, ale możliwa w każdym prognozowanym rozwiązaniu, bo nosimy jak szeregowy buławę marszałkowską w tornistrze…
Święta to okres umowny sprzyjający rozmyślaniom. Zwykle mamy więcej czasu na spokojne zastanowienie się nad bytowaniem. Zapoznajemy się z głębszymi wiadomościami aniżeli codziennie przychodzi nam to robić, bo właśnie czas pozwala na refleksję.
Motto: na nasze życzenie i za nasze pieniądze…
Z niecierpliwością oczekiwałem debaty prezydenckiej numer trzy, ponieważ bardzo byłem ciekaw, co interesującego, nowego wymyśli Telewizja Republika w zakresie pytań, czy też ograniczy nowości do aranżacji studia, bisując przedstawiane problemy?
Motto: na nasze życzenie i za nasze pieniądze…
Dość niechętnie, gdyż podejrzewałem co się stanie, ale poświęciłem 5 godzin na skrupulatne wysłuchanie obu piątkowych debat prezydenckich, bo inaczej nie miałbym prawa do oceny. Autorzy scenariusza nie zawiedli, gdyż zachowali się tak, jak z góry przewidywałem..
Motto: z politycznej naszej klasy, pustosłowia mamy czasy…
Dudnią stale od rana mocne wiadomości
Na temat prawoznawstwa, jego złożoności…
Jedni hardo przyznają naruszenia wcale,
Drudzy też praworządni, jednakowoż, ale
Motto: każdy chciałby swój żywot ułożyć w jakąś logiczną układankę…
Tytułowe zapytanie stało się dzisiaj bardzo aktualne, aż do tego stopnia, że można je stawiać dosłownie każdemu tak indywidualnie jak i zbiorowo. Wątpliwość zajmuje najważniejsze miejsce i właściwie nie wiadomo, co mogłoby to pytanie przesłonić?