Motto: w rytmie filozofii, ale wcale nie filozoficznie…
Śniło mi się tej nocy, że ktoś podpala Zamek Królewski na Wawelu. Dookoła mnóstwo ludzi zajętych komórkami i aparatami fotograficznymi i nikt nie reaguje. Rozglądałem się za sprzętem przeciw pożarowym, ale go nie dostrzegłem.