PUCHAR MISTRZÓW

Motto: krytycznym okiem

Jakiś głupek w internecie,
Co go kolka pewnie gniecie…
Polityką miesza w sporcie
Na partyjnym mocno sorcie.

Już Lewego poustawiał,
Robiąc przy tym głupi kawał,
Bo, Roberta łączy z PO,
Poprzez to zwycięskie dzieło.

Oni mają już obsesję,
Gdy ktoś wygra jakąś sesję,
Podłączają się pod niego –
W braku triumfu wprost własnego!

„Dziewięć” sprytny i ochotny.
Na boisku bardzo zwrotny.
Kiedy strzela gole swoje,
To zupełnie się nie boję,

Że jest dumnym wręcz Polakiem.
Nie żongluje żadnym znakiem,
Oprócz szarfy biel z czerwienią…
Stąd mu uszy nie rumienią,

Za wygłupy opozycji,
Która nie ma krzty kondycji.
Gdyby to był wzór idola,
Na boisku marna dola

Czekałaby mistrza strzału.
Gdy tymczasem, on pomału
Sięga po kolejne laury,
Bo, jest z pracowitej aury!

Tadeusz Miłowit Lubrza