Karabeusz (K.) Omówiliśmy zakres ABC prawa, ekonomii, polityki i mediów. Czytelnicy mogą być mądrzejsi, ale to nie rozwiąże najważniejszych bieżących problemów.
Tadeusz Michał Nycz (TMN.) Uzbrojeni w ABC wiedzy jesteśmy w stanie z dużym prawdopodobieństwem właściwej diagnozy rozszyfrować polityków i poprawnie uznać, którzy chcą naszego dobra, a którzy blefują, czyli pozorują naprawę rzeczywistości wprowadzając w błąd.
K. Wnioskowanie na tle pojedynczego problemu, który sam sobie wyjaśnimy jest statystycznie zawodne.
TMN. Niektóre zachowania mają znaczenie kardynalnie przesądzające charakter polityka, toteż nie jest potrzebne zebranie wielu takich przykładów, gdyż wystarczy jeden dobrze sprawdzony.
K. Domniemywam, że masz na myśli kłamliwe wypowiedzi wprowadzające wyborców w błąd.
TMN. Elementem niezbędnym dla takiego ustalenia jest umiejętność stosowania logiki praktycznej, czego młodzież musi się nauczyć.
K. Logika jest wykładana na różnych wyższych studiach, stąd jej praktyczne zastosowanie pozwoli być mądrym tylko nielicznym absolwentom, a nam chodzi o ogół młodzieży.
TMN. Nie mówię o logice teoretycznej, naukowej, ale o logice praktycznej, którą każdy na co dzień stosuje.
K. Przykład?
TMN. Jeśli kolega kolegę raz oszuka, to nie zdobędzie już jego zaufania. Zadziała tutaj efekt przyczynowo-skutkowy, właśnie w zakresie logiki praktycznej.
K. W jaki sposób przełożyć to na wielką politykę?
TMN. Bardzo prosto. Jeśli dana partia oszuka wyborców, co zostanie niezbicie dowiedzione, to w świetle logiki praktycznej nie jest godna zaufania i nie powinna być popierana.
K. Taki skutek w praktyce nie występuje, albo ma miejsce dopiero po bardzo wielu oszustwach. Dlaczego, tak się dzieje?
TMN. Rzesze społeczne ulegają teatrowi medialnemu organizowanemu przez partie polityczne a nie kierują się zasadami ABC wiedzy prawnej, ekonomicznej, politycznej i medialnej które nawet stosują bieżąco np. w życiu zawodowym.
K. Teraz rozumiem cel edukacyjny. Zakładasz, że dorosłego człowieka trudno zmienić w sferze jego przyzwyczajeń. Z tego powodu pozytywna przyszłość zależy od naszej młodzieży w myśl nieco odwróconego przysłowia – czego Jaś się nauczy, to Jan będzie umiał i stosował.
TMN. Utrafiłeś w sedno. W gruncie rzeczy chodzi tylko o to, aby otaczającą rzeczywistość lub tylko jej poszczególne wybrane elementy usiłować wyjaśniać przy pomocy znanego sposobu logiki praktycznej, to wówczas mamy szanse uniknięcia bycia podmiotem oszustw.
K. Czy młodzież pójdzie w tym kierunku?
TMN. Dociekliwość jest przymiotem ludzi młodych dlatego do nich w pierwszym rzędzie powinna trafiać przedmiotowa ABC wiedza.
K. Czyżbyś uznał, że zaawansowani wiekiem są już niereformowalni?
TMN. Nie wiem do końca jak to jest, ale istnieje duże prawdopodobieństwo takiej oceny.
K. Na jakiej podstawie tak sądzisz?
TMN. Weźmy przykład palenia papierosów. Każdy palacz dziś doskonale wie, że palenie poważnie szkodzi zdrowiu i pali dalej mimo przekazanej mu naukowo udowodnionej wiedzy.
K. Zakładasz, że jeśli w młodości ktoś nie zostanie palaczem, to później już mu to nie grozi?
TMN. Zasadniczo tak jest.
K. Przekładając na merytoryczne będące przedmiotem rozmowy zagadnienia, to jeśli młody człowiek pozna ABC omawianej wiedzy i zacznie analizować rzeczywistość przy pomocy logiki praktycznej przyzwyczajenie pozostanie mu do końca życia.
TMN. Właśnie o tym myślę, aby u młodych wyrobić odruch dyskusji merytorycznej, argumentacyjnej przy zastosowaniu logiki praktycznej, bo wówczas z czasem większościowo zaczniemy racjonalnie funkcjonować z korzyścią dla państwa i narodu.
K. Wielkie słowa, ale coś w tym chyba jest, gdyż nie widać innego modelu pozwalającego na korzystny rozwój społeczny.
TMN. Róbmy zatem swoje, może to coś da, kto wie, bo za długo tkwimy w marazmie niepozwalającym na pełne rozwinięcie skrzydeł rozwoju. To przesłanie autorstwa Wojciecha Młynarskiego pochodzi jeszcze z PRL- u i mimo zmiany ustroju nadal wykazuje aktualność.
Cdn.