Motto: o przeznaczeniu godzin rektorskich…
Po cichutku, powszechnie rozszerza się fama,
Że miast elit, w uczelniach zastajemy chama.
Tadeusz Miłowit Lubrza
Motto: o przeznaczeniu godzin rektorskich…
Po cichutku, powszechnie rozszerza się fama,
Że miast elit, w uczelniach zastajemy chama.
Tadeusz Miłowit Lubrza
Motto: o potrzebie jednolitych, ogólno stanowych zasadach wyborczych
Ameryka kraj piękny, prawem naznaczony,
Służący wielu państwom także do obrony,
Demokracji zdobytej troską suwerena.
W czas wyborów powszechnych występuje scena
Wyjątkowa hipokryzja i brak minimalnego pierwiastka logiki, oto wnioski płynące ze słuchania medialnych wypowiedzi opozycji na temat aborcji. Najbardziej hecnie wypadają w tej konkurencji lewicowcy, domagając się likwidacji praprzyczyny…
A: Co tam panie w polityce, Chińczyki trzymają się mocno?
B: Mają się doskonale i z Europą pogrywają…
Motto: z orientacji prawniczej
Dyskutują, spraszając mocnych specjalistów,
Ekspertów od pisania naukowych listów…
Równym głosem też wszyscy za prawdą optują,
Banialuki tłumaczą, głupot nie prostują.
Przypływ stanu wartości stale pożądany,
Podzielony na warstwy, klasy oraz klany.
Tadeusz Miłowit Lubrza
Dopuszczalne granice prawem zakreślone.
I, głęboko społecznie dość silnie wmówione.
Długość smyczy zależy od korzyści klanu,
Bazującej na racji górnolotnej stanu.
Tadeusz Miłowit Lubrza
Zmiany duże, niewielkie wymuszone rolą.
Odbierane przez tłuszczę, którą więcej bolą.
Zachwalane powszechnie, jak konieczność chwili,
Pod sztandarem powszechnym, za który się bili.
Aby popaść w niewolę własnej naiwności,
Która czasem potrafi pogruchotać kości.
Efekt częściej zbierają pozorni geniusze,
Chwaleni pustosłowiem, co podkreślić muszę.
Tadeusz Miłowit Lubrza
Rządzący samoistnie, bez żadnej kontroli,
Krzywdzący społeczeństwo, co najwięcej boli.
W istocie popierany przez głębokie kręgi,
Do czasu, gdy doznają samotrzeć udręki.
Tadeusz Miłowit Lubrza
Przeciwstawna twierdzeniom trzymających władzę.
W bezdusznym krytykanctwie, którego nie radzę,
Rozpostarta w przestrzennej totalnej głupocie –
Na sztandarach, czy wiecach lub na zwykłym płocie.
Gdy się bliżej pochylić nad strukturą masy,
Protestują te same kupione fagasy,
Którym płacą zaborcy społecznego mienia,
Chroniąc kradzież, miast honor własnego sumienia.
Tadeusz Miłowit Lubrza