Stwarzać pozór potrafią, bo to żadna sztuka.
Bohomazy stawiając, zbyteczna nauka.
Odbiorcy przepełnieni stąd elukubracją,
Wołającą kusząco rozdawaną racją…
Autor: Tadeusz
O LITERACKICH NOBLISTKACH…
Porównywalny bagaż noblistek,
Uwzględniający figowy listek…
Daje czytelne dość skalowanie –
Każda pracować musiała na nie.
KSIĘGI JAKUBOWE
Motto: o przemowie noblowskiej Olgi Tokarczuk
Przeogromna to chyba dla wydarzeń krzywda –
O czym między wierszami wspomina Moliwda –
Byśmy mogli zaprzeczyć przebiegu historii,
I, doznawszy ogromu ekstazy w euforii,
OD LIBERUM VETO DO DEMOKRACJI I Z POWROTEM…
Po wysłuchaniu nonsensownych i sprzecznych z ustawą zasadniczą wypowiedzi przedstawicieli Izby Pracy Sądu Najwyższego od razu doznałem skojarzenia egzystencji w warunkach od liberum veto do demokracji i z powrotem…
ARCYMISTRZE…
Sprytni mędrcy wybrani do tworzenia prawa,
W mig pojęli walory, kiedy mowa-trawa,
Pozostając w rozkroku złota i prawości,
Pozwala na dualizm w całej złożoności…
STUDIUM KŁAMSTWA
Jak kłamca wrzeszczy, a potem znika,
Stacja nadawcza ciut mu zanika.
Przy praniu mózgu bajkami przecie –
Sami to dobrze z autopsji wiecie –
UNIA EUROPEJSKA, CZY TURYSTYCZNA…?
Ostatnio usłyszeliśmy miłą wiadomość o przyznaniu Oldze Tokarczuk nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Przyznam, że w ferworze bieżącej krzątaniny, nie miałem czasu na poznawanie polskiej XXI wiecznej literatury, toteż ze wstydem oświadczam, że jej książki nie są mi znane, poza krótkimi recenzjami.
INAUGURACJA PARLAMENTU… czyli perfumowanie demokracji…
System prawa wciąż leży na czterech łopatkach –
Pozostałość nadobna po niezłych gagatkach…
Myślicieli twórczości kołowania stale,
Są pełne parlamentu, w tym Senatu sale.
Czytaj dalej INAUGURACJA PARLAMENTU… czyli perfumowanie demokracji…
NIEPRZENIKNIONY…
Czas upływa bez przerwy, jak myśl nieuchwytny.
Żaden mędrzec nie odkrył w jaki sposób chwytny.
Bez ustanku przetacza klepsydry minuty,
Biegnie szybko, rytmicznie w ujęciu batuty.
FASADOWA PRAWORZĄDNOŚĆ…
Jakby tu zacząć, oraz od czego,
Aby Grzegorza pojąć Mściwego?
Jarosław Groźny często się biedzi,
Gdy pragnie poznać, co w czorcie siedzi?