Motto: życzymy sobie dla podniebienia, nie roz (z góralska), a wiele razy liczenia…
Nie wiem, czy to już nastał ten moment, ale preludium na pewno. Postanowiłem skreślić parę słów, gdyż przebiegające przed oczami zdarzenia zdają się galopować, lecz na pierwszy rzut oka nie są chyba dostrzegane.