Motto: postępująca degrengolada w wiosce ciut słabiej jeszcze wypada…
Prowincjo, czemu mieścisz aż takie uroki?
Muszę wzdychać do ciebie, jak kurczak do kwoki…
Nie mam życia bez woni potoków i lasów.
Ach, czemuż już dożyłem takich dziwnych czasów?