KU NATURZE…?

Motto: kłopoty wtedy bardzo duże, gdy człowiek działa wbrew kulturze…

Widząc nadobny kształt pośladka
Rozciągający nić tkaniny,
Nie może dziwić, że to gratka
Chęci przytuleń do dziewczyny…

Jak gracji obły wdzięk faluje…
Wyglądem przecież znaki daje,
To nawet nie wie, jak się czuję,
Gdy na zbliżenie nie przystaje.

Zaburza spokój się w człowieku
Tym przyzywaniem do reakcji,
I nawet bez różnicy wieku
Mężczyzna gotów jest do akcji…

Bardziej spokojnych wdzięk urzeka,
Gdyż poruszeni tym widokiem,
Zaborczość zwalcza im powieka,
Rozradowani tylko okiem.

Lecz charaktery mamy różne
W stosownym genów położeniu,
Czasem hamulce są już próżne,
By takt przeważał w ułożeniu…

Prowokatorki cnych wyglądów,
Czasem skromnisie w pełnej gali,
Potem wybiorą się do sądów,
Bo, myśmy grzecznie nie czekali…

Walka rozpocznie się o prawa
Zgody na czyny seksualne,
A zasadnicza przecież sprawa
Odruchy zwykłe, naturalne…

Kokieteryjnie omotani,
Ogromem kształtów przytłoczeni,
Z góry zapewne osądzani,
Nawet, gdy racją grzmią uczeni.

Epoka zwariowana wielce,
Podryw jaskrawy tkwi bieżąco,
Niech zakrywają swoje cielce,
Gdy nie chcą zbliżeń, wprost kojąco.

Inaczej nowy ruch powstanie
Ochrony męskich już reakcji.
Sprowadzi całe zamieszanie
Do naturalnych w seksie akcji…

Piszę balladę ku przestrodze,
Tej frymarczącej, choć nie sprzeda…
Gdyż naciąć może się dość srodze,
Jak imigrantom wdzięków nie da!

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *