ROZLICZENIA…

Motto: życzymy sobie dla podniebienia, nie roz (z góralska), a wiele razy liczenia…

Nie wiem, czy to już nastał ten moment, ale preludium na pewno. Postanowiłem skreślić parę słów, gdyż przebiegające przed oczami zdarzenia zdają się galopować, lecz na pierwszy rzut oka nie są chyba dostrzegane.

Sytuacja w Polsce, choć podgrzewana jeszcze przez różnych krzykaczy i wywrotowców, jest stabilna. Mamy Prezydenta Elekta, którego pozycja w zaistniałych okolicznościach zewnętrznych nie jest do zakwestionowania, co nie wyklucza wewnętrznych wichrzycieli.

Nic nie wyjdzie z tego dlatego, że główni gracze Unii zmienili podejście do Donalda. Do jednego zaczynają się przymilać, zdając sobie sprawę w warunkach rozszerzającej się w świecie wojny, że bez armii USA mogą tylko palcem w bucie pokiwać…

To robienie oka wymaga poświęceń, a więc postawili na ofiarę w postaci imiennika, który onegdaj najdonioślej szkalował Prezydenta USA. Damy ci go, jak ofiarę na talerzu, a to przecież nie byle kto, bo były Prezydent Europy!

Kierunek polityki unijnej potwierdzają twarde fakty, toteż nie będę ich przytaczał, aby jeszcze bardziej dołować naszego prezesa Rady Ministrów, gdyż on sam siebie wystarczająco głęboko upokarzał.

Sytuacja w kraju została jakby opanowana chęcią żądzy posiadania apanaży jeszcze do końca kadencji, ale to jest bardzo złudne, gdyż polityka światowa, czy chcemy czy nie, będzie wpływać na naszą, toteż kolacji 13 grudnia nie są pisane długie rządy.

Jeśli Unia Europejska, a przede wszystkim dwaj najważniejsi gracze, czyli Niemcy i Francja spisali premiera na straty, to żadna siła nie będzie w stanie jego koalicji uratować, to kwestia czasu, może tylko najbliższych wakacji…

Mówiąc o rozliczeniach nie stawiam na rewanżyzm, lecz bardziej myślę o sferze psychicznej elektoratu głosującego na polityczną opcję premiera. Oczywiście, że po zmianie rządu jakieś porządki nastąpią, ale nie przybiorą formuły obecnej zemsty.

Powód prosty – wszystkiemu jest winien brak legalnej, wiążącej wykładni ustaw, bez której bardzo trudno sprawcom naruszeń państwowego porządku przypisać rażące naruszenie prawa i tym samym odpowiedzialność karną.

To działa w obie strony i skutkuje totalną klapą, o czym przekonała się PO, a PiS nie będzie tego próbował, bo jest chyba mądrzejszy…? Okoliczność ta nie eliminuje rozliczeń indywidualnych każdego wyborcy Rafała Trzaskowskiego z samym sobą.

Nie znam badań statystycznych, stąd nie wiem jak wielki to z 10 mln odsetek? Mamy sporo prawdziwej inteligencji, która zwolniła się z myślenia o polityce i pod wpływem guru, w którego zwycięstwo święcie wierzyli, wystrychnięci zostali na przysłowiowego dudka…

Reszta, to zacietrzewiony elektorat, którego nie stać na psychiczne rozliczanie. Ci podatni będą mieli dylemat. Gdyby PO przegrała z Jarosławem Kaczyńskim – żaden dyshonor, gdyż ten uprzednio wypromował trzech Prezydentów RP, w tym jednego na dwie kadencje.

Ich guru, wspaniały mąż stanu wdał się natomiast w bezsensowne walki baśniowo-bajkowe z Zorro, Supermanem, Spidermanem, które z góry były skazane na klęskę, bo nie jest przecież magiem mogącym zaklinać takie postaci!

Odgrywał kłamczuszka w roli męskiej znacznie zasobniej niż opisywana persona w wierszu Juliana Tuwima… A dzisiaj na dodatek Unia opuściła go i co te biedaczki z elektoratu potrafią z tym fantem zrobić?

Broniący idei wspólnotowych nie sprzeciwią się przecież władzy UE. Publicznie mogą milczeć i ewentualnie powiadać, że nic się nie stało rodacy, czyli używać hasła kibiców po każdorazowym laniu piłkarskiej reprezentacji Polski, ale i ono już się stało nieaktualne…

Niezbędnie muszą jednak jakoś psychicznie dojść z samym sobą do ładu, ponieważ tego typu ogromne zawody odciskają się głęboko w podświadomości i w różny niespodziewany sposób dają o sobie nieraz niebezpiecznie znać…

To są olbrzymie rzesze ludzi. Ograniczając tylko do sfery prawniczej, mamy przeważające persony wszystkich wydziałów prawa i administracji naszych uniwersytetów, które pod wpływem guru uchwalały potępienie PiS za jakieś zmyślone naruszenia Konstytucji RP.

I co teraz ci ludzie ze stopniami i tytułami naukowymi zrobią ze swoją podważoną merytorycznie profesją? Będą odszczekiwać łgarstwa spod przysłowiowego historycznie z czasów Królowej Jadwigi stołu…?

Przecież całe sądownictwo europejskie jasno wykaże, że te wraże zarzuty wyssali sobie z palca. Nie ma żadnej sentencji konkretnego wyroku o naruszeniach Konstytucji RP, a jedynie sugestie wyrażane z pozycji obawy o zagrożenie praworządności w Polsce.

Zresztą brak kontynuacji sankcji finansowych z KPO po zmianie rządu na PO-wski, o tym dobitnie świadczy, gdyż uznano, że ci, którzy zgłaszali zastrzeżenia teraz zadbają, aby ich nie było, więc nie ma powodu utrzymywania sankcji.

Współczuję tym ludziom dylematu, choć oni na zewnątrz się nie zdradzą, bo pecunia non olet. Nowa władza da im kasę, coś tam zreformuje, oni stulą uszy po sobie, gdyż bliższa koszula ciału, a o guru zapomną jak o zeszłorocznym śniegu.

Karabeusz

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *