REMANENT…

Motto: miałeś chamie przyjaciela… z Wyspiańskiego…

Tolerujemy zdrajców, oszusta,
To jest przywara rodaka szósta.
Inne, w nie mniejszym stoją znaczeniu –
Pustka króluje ciągle w sumieniu…

Pierwszą jest wada olbrzymiej skali,
Głusi jesteśmy w sferze skandali…
Przywar prześmiewczych lubimy wiele.
Wykorzystują źli przyjaciele…

Dajemy posłuch swarom i kłótni,
Słowem bywamy całkiem obłudni.
Pomyślunkowo rodem z zaścianka…
Prawa oburza nas połajanka.

Wmówić dajemy sobie minusy,
Neosędziowskie… dzikie zakusy…
Tak w sprzedajności brylują śmiele,
Choć przestrzegają nas oficjele…

Brniemy, jak ślepy w ogień ćmy biedny,
Stwarzając system dla słabszych wredny.
A nade wszystko poklask wielbimy –
Widać, jak błyszczy, zwłaszcza tej zimy…!

Zliczyć do pięciu nieraz nie sposób,
Co prezentuje zbyt wiele osób.
Chełpliwość wielka wszędzie bryluje,
Aż strach pomyśleć, jak zaskutkuje?

Zamiast się cieszyć z osiągnięć skali,
Zuchwale stale zarozumiali,
Nawet, gdy mamy cud sojusznika,
Korzyść niewielka z tego wynika.

Choćby smarować miodem pochwały
Rodak, oporny, zadziornie trwały.
Później narzekań efekt zdziwiony,
Czemu kraj na bok jest odstawiony?

Należy badać własne sumienie.
Uczciwie pozyskiwać mienie.
Bogacić łyżeczką od herbaty,
Inaczej zyski przejdą w straty.

A, gdy się zdarzy gwiazdka z Nieba…
Hołubić bardzo mocno trzeba
I, nie zagubić mocy potencji
Przejawem bzdurnych impertynencji…!

Tadeusz Miłowit Lubrza

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *