SEN…

Motto: lepiej z mocarzem być w komitywie, niźli samemu w alternatywie…

Miałem sen niespodziany w stylu omnibusa,
Zobaczyłem, jak skłonna jest nas bronić USA.
Wszelakie przeciwności, chwytne polityki
Złożyłem na ołtarzu kłamliwej krytyki.

Życiowe doświadczenia nauczyły przecie,
Bez bliskości nie zrodzi się najmniejsze dziecię.
Sprzyjanie nie wystarczy, wspólny jest interes,
Można wówczas osiągnąć masło, zamiast ceres.

Do tego, gdy Polonia sprzyja tamtej władzy
Na pewno militarnie nie będziemy nadzy.
System zakupywania nowoczesnej broni
Najważniejszy, bo wrogów od granic odgoni.

Pośrednictwo obronne zachodniego brata
Z zagadkową pożyczką, której długa spłata
Germanii na rękę w odbudowie przemysłu –
Nas pogrąży w poddaństwie sprytnego pomysłu…

Europa militarnie już nas sprzedawała.
Zaborczo i wojennie paktem oszukała…
Z Ameryką nie mamy doświadczeń negacji,
Czymże przeczyć w przyjaźni dla takowej racji?

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *