OSZCZĘDNOŚĆ…

Współczuję władzy, rządowi i ministrowi od zdrowia,
Co w czas epidemii mieli ochronić polskie półgłowia…
Nie mam zamiaru narzekać, bo każdy rozum ma własny –
Zależny, mocno uparty, czy też zwyczajnie przyciasny.

Nikt nie zabraniał postępków, wedle doświadczeń duchowych.
Regionalizmów pokoleń, składnych przykładów życiowych…
Znam nastawienie Polaka – godność odporną na ciosy
I wiem – ten typ osobniczy propagandowe zna głosy.

Typowe, wschodnie od dawna trafiają jak za caratu,
Bąki medialne puszczają, by móc pogrywać w bez atu…
Rozmyślam i poszukuję, gdzie znaleźć cechy, obszary –
Trafiam na teren wyłącznie zamknięty szpitala, stary…

Skoro wśród zdrowych rodaków brak z kabaretu oznaki,
To winę przypisać muszę w układ kształcenia. Te braki
W kwestii rozumu przywary, na każdym kroku widoczne,
Kładę na karb nauczania, zwłaszcza przez studia zaoczne.

Po łebkach dążą do celu, dając tożsamość dyplomu –
Przypisać winy nie sposób – nie ma po prostu nikomu!
Stuprocentowy materiał na stacjonarnym wykładzie –
Zaocznie te same kwestie zwyczajnie od razu kładzie…

Nadmiar nowego systemu, przekłada się na praktykę,
Domową, zaoczną również profesjonalną optykę…
Dziś każdy działa oszczędnie, przychylnie komunikacji,
Bo, pracą zdalną w precyzji przyczynia się w czas wakacji…

Dla ograniczeń kontaktów niestraszny omikron całkiem.
Można zawodu czynności zestawić z kuchennym wałkiem…
W warunkach takich połączeń nic już nie dziwi w pół słowy –
Stopień zużycia ułamka dotyczyć musi też głowy…

Produkujemy tępaków – intelekt w niskiej jest cenie.
Dlatego stoimy marnie na europejskiej arenie.
Czemu – pytałem wnuka – na szarych komórkach oszczędza?
Przezornie, chroni zapasy, jak przyjdzie kryzys i nędza!

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *