FRAJERZY…

W Radiu 24 usłyszałem, że wydobycie tony polskiego węgla kosztuje 150 złotych. Ta tona jest sprzedawana za złotych 500, ponieważ Unia Europejska w ramach pakietu klimatycznego nakłada 350 złotowy podatek.

Wychodzi, więc na to, że UE ograbia nas z polskiego złota, za które węgiel zawsze uchodził, a my jak te barany potulnie się zgadzamy, egzystując nadal w związku złodziejskim, nie wiadomo właściwie, z jakiego powodu?

Tak się zastanawiam, kiedy większość Polaków zrozumie, że dalsze przebywanie w tym bagnie nam się po prostu nie opłaca, toteż śladem Wielkiej Brytanii należałoby jak najszybciej tę unijną zgniliznę opuścić?

Dla rodaków zarabiających miesięcznie dziesiątki tysięcy złotych lub więcej cena węgla przekładająca się na powszechną drożyznę nie ma większego znaczenia. Oni stworzyli sobie wygodne państwo, w którym prawo nie znaczy nic, a właściwie jest mechanizmem dla bogatych legalnie, czy nielegalnie wykorzystujących ten stan.

Pozostali rodacy optowali za akcesją do Unii kierując się możliwością swobodnego przemieszczania i zdobycia na zachodzie lepiej płatnej pracy. Kiedy się okazało, że dzisiaj można w kraju nieźle zarabiać, poniektórzy wyznacznik przynależności do wspólnoty widzą w samej wolności przemieszczania się po kontynencie.

Tyle, że ta wolność podróżowania bez paszportu po Europie, od 2020 roku w warunkach pandemii, zamachów terrorystycznych i innych rozruchów społecznych, a ostatnio jeszcze wojny w Ukrainie ma obecnie coraz bardziej znikome znaczenie.

Rachunek ekonomiczny pokazuje natomiast w sposób oczywisty, że dalsze tkwienie w tej wspólnocie, w której nas po prostu nie chcą, nie ma żadnego sensu. Przemawia za tym bardzo wiele argumentów, spośród których wymienię tylko trzy podstawowe.

Po pierwsze, ceny i drożyzna są u nas najdotkliwiej odczuwalne, ponieważ polska energetyka w ponad 70% oparta jest na węglu. Węgiel, zawsze uznawany za polskie złoto, pozwalamy sobie odebrać, w wyniku zawłaszczenia przez obcych profitów z niego płynących.

Tak zwielokrotniona jego cena będzie nabijać kabzę zachodnim biznesmenom śmiejącym się nam w twarz z powodu krajan głupoty, w końcu przysłowie mówi, że chcącemu krzywda się nie dzieje!

Po drugie, Unia blokuje i nie przekazuje nam należnych pieniędzy na odbudowę gospodarki po pandemii. Dla tego celu wykorzystuje jakieś nieistniejące naruszenia zasad demokracji, wydumane przez cwaniaków zachodnich dla celu gnębienia naszego kraju.

Po trzecie, ustrój i wolności demokratyczne de facto funkcjonujące w Europie, mają obecnie najgłębsze odzwierciedlenie w Polsce, zarówno w zakresie praw obywatelskich, jak i bezpieczeństwa gwarantowanego przez państwo.

Po czwarte, przyjęliśmy już ponad 3 miliony Ukraińców, uciekinierów spod bomb rosyjskich, za co Unia obiecywała nam finansowe wsparcie. Pieniędzy, jak nie ma, tak nie ma i nie wygląda na to, aby się miały nagle pojawić.

Z tego powodu nie bardzo rozumiem, czego jeszcze potrzeba abyśmy dojrzeli i opuścili sprytny reżim zachodni dążący do upadku państwowości w Europie, bez zgody zainteresowanych podmiotów a więc także do upadku państwa polskiego?

Jaki kataklizm ma się wydarzyć, aby rodacy opuścili to miejsce, które jest dla nas nieodpowiednie, a zawsze było i jest korzystne dla aferzystów szastających kasą i uczących etyki oraz moralności sprzyjających ich szalbierczym interesom?

Polacy byli i są swoistego rodzaju indywidualistami.  Cecha ta nie ustanie, dlatego trzeba jak najszybciej opuścić miejsce, które przy pomocy różnych instrumentów stopniowo dokonuje degradacji naszego państwa, ponieważ na podnóżek niemiecki absolutnie się nie nadajemy.

A może chcemy większościowo, aby na stałe przyczepił się do nas przydomek totalnego frajera. Ten funkcjonujący cyrk europejski coraz bardziej zaczyna pokazywać, że Polacy odgrywają w nim rolę clowna.

Pajaca nieumiejącego realnie spojrzeć na rzeczywistość i bez reakcji powalającego okładać się z każdej strony, co wywołuje śmiech kultowy u inspiratorów, poczytujących nas za skończonych głupków…

Karabeusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *