Po ogłoszeniu w dniu 20 lutego 2018 r. orzeczenia Sądu Najwyższego, który uniewinnił przywłaszczającego cudze mienie sędziego od odpowiedzialności prawnej, rozgorzała szeroka medialna dyskusja.
Jej uczestników można podzielić na kilka grup. Pierwsza, wyraziła ogromne oburzenie z powodu naruszenia zasad sprawiedliwości. Druga grupa popatrzyła na sprawę z przymrużeniem oka, jakby ironicznie dowodząc, że nie takie bzdury występowały dotychczas w orzecznictwie sądowym.