Motto: sensu wcale nie wypowie, ale fircyk tryska w mowie…
Ma przyrodzone wprost zdolności
W bajerowaniu złożoności.
W podtekście krytyk, uwag tyle,
Że gubią trop, nawet motyle…
Nieutulone w brzusznym stylu,
Trosk dostępują multum tylu…
Przekształceniowo, ze zdziwienia,
W miejsce rozkoszy, kradzież mienia…
Takiej zamianie poruczony,
Umysł niezwykle jest zgubiony –
Refleksji nie doznaje wcale,
Każda wypowiedź rodzi, ale…
Nie mając wiedzy o istocie,
Stara się pojąć wszystko w locie,
W efekcie cały fałsz wyłazi
I, nawet dowcip każdy razi.
Rzecznik naprawiać musi gafy,
Niczym by trup wyjmował z szafy.
Płaskość słownictwa referencji
Nicość wskazuje wprost potencji.
Mizernych lotów była szkoła,
Edukacyjnie głośno woła,
Dając oznaki wagarowe,
Niewyćwiczone poprzez mowę…
Nie ma niestety żadnej siły,
By jakieś plany się spełniły.
Głoski spływają bezowocnie
Trzecią kadencję już – rok rocznie!
Tadeusz Miłowit Lubrza