Motto: a do tego Iskariota, gdy bisuje w kniejach błota…
Musi być niewiele warty
Ten, co masom dla pogardy
Kłamie prosto w żywe oczy,
Sądząc, że na fotel wskoczy…
Tygrysiczne przymierzanki,
Żywy aplauz u kochanki,
Nie nadają nic wartości
W tym procesie złożoności.
Jesteś chłopem i masz jaja…
Obca ci zdradliwa zgraja,
Albo toniesz w dnie fałszywym,
Karkołomnym, uszczypliwym.
Kłam przymiotem specyficznym,
Nie brzmi głosem autentycznym,
Lecz kojarzy nieodzownie
Całą twórczą wnet pracownie…
Kiedy wdepniesz raz w te progi,
Ubabranyś, aż po nogi
I, stracone w mig nazwisko,
Wystawione na wyzwisko.
Tadeusz Miłowit Lubrza