Motto: niepotrzebne morały, zasady, wartości, wszystko wróci do normy, w pełnej złożoności…
Poważnie to wygląda – człowiek i komórka,
Abstrakcyjnie kojarzy mi się ferdydurka.
Odmienne porównanie biegnie do forysia,
Co oświetla przestrzenie, gdy prowadzisz brysia.
Bez komórki istota życia niemożliwa,
Gdyż z ekranu calutka mądrość wciąż wypływa.
Jednak kryzys energii w skali niepojętej
Doprowadzi nas w końcu do chwili przeklętej,
Gdy szarość zapanuje w mroku na ekranie –
Jestem ciekaw, co wówczas z ludzkością się stanie?
Inwalidztwo powszechne intelektualne,
Mierzone niepomiernie na skutki fatalne.
Zapanuje natenczas zła komunikacja,
Zacofanym językiem przekazana racja.
Trzeba będzie powrócić do nauki głoski,
Tchnąć w struny głosowe pomyślne pogłoski…
Czas przekazu powróci w mroki średniowiecza.
Może małpa nas zbawi – darwinizm ulecza!
Lecz, cóż zrobią ogromy nieuczonej młodzi,
Gdy dać trzeba komendę do ruszania łodzi?
Albo nadać wigoru koniowi do jazdy,
Jak rozkraczą się Ople oraz wszystkie Mazdy?
Istotnie powrócimy do gestów mimiki
Taki skutek wyniknie wszak z arytmetyki…
Wzrok otwarty w przyrodę, bez nerwu napięcia,
Wyostrzy spostrzegawczość na te przedsięwzięcia.
Odwrócona nauka chyba nam powstanie –
Od niemowląt ruch pierwszy głoskowy nastanie…
Jeden problem odpadnie, bo homo potrafi
Stworzyć pary w naturze, sprzyjać demografii.
Ze wszystkich utraconych bzdur realu świata,
To będzie pozytywu największa poświata!
Tadeusz Miłowit Lubrza