PAPUGI…

Motto: w wadze bryluje, chociaż jest drugi zalew powszechny stylu papugi…

W rozmowach ze zwolennikami koalicji 13 grudnia a także w dyskusjach ich politycznych notabli i komentujących to wszystko redaktorów, warto zauważyć niezwykłe powodzenie stylu pewnego sympatycznego ptaka.

Kariera zwierzątka ma długą historię także filmową. Wspaniały film pt. „Dezerterzy” wraz ze „Złotem dezerterów” straciłyby ogromnie na wartości, mimo wspaniałej aktorskiej obsady, gdyby w nich zabrakło wątku papugi…

Potwierdza to twierdzenie, że charakter i sposób działania ptaka ma wręcz uniwersalne znaczenie. Może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale specjaliści platformowi wiedzieli co robią, urabiając zwolenników na wskazany wzór.

Mamy od razu korelację z powszechnie królującym kłamstwem publicznym, którego nie potrzeba się wypierać, gdyż metodą automatycznych powtórzeń doskonale plastycznie urabia się potrzebnych wyborczo zwolenników.

Nie ma żadnego specjalnego wysiłku poza nauczeniem adepta umiejętności powtarzania zasłyszanych głosek. To dosyć proste zadanie wyuczone przecież na poziomie i w czasach zabawowego przedszkola.

Można to realizować z przyjemnością, bezstresowo i bezrefleksyjnie. W konsekwencji człowiek oderwany chwilowo z życia zawodowego czuje się wspaniale zrelaksowany. W tym czasie wyłącza inteligencję, ograniczając się do powtarzania narzuconych narracji.

Każdy zwolennik metody eliminuje potrzebę wysilania swoich szarych komórek, gdyż jego czynność ogranicza się tylko do zwykłego powtórzenia słów matrycy, co z kolei wpływa kojąco na cały organizm pozbawiając go zawodowego zmęczenia.

Skutkiem tego osiąga stan zupełnego urlopowego relaksu. Nic go nie męczy, nie stresuje, do tego znajdując się w gronie identycznie funkcjonujących osób, czuje kształtującą się wspólnotę partyjnego, czy wspólnotowego zadowolenia.

Z punktu widzenia pracowniczego prawa do wypoczynku, to doskonała metoda regeneracji sił. Tak świetny sposób dojścia do aury relaksacji sprzyja wykorzystywaniu krótkich urlopów, bo już po kilku dniach czujesz się wypoczęty i gotowy do następnej pracy.

Teraz wiadomo czemu taki relaks upowszechnił się wśród osób o wysokich kwalifikacjach zawodowych oraz w kręgach naukowych i artystycznych. Oni praktycznie przekonali się, że krótki odpoczynek równoważy zwykły urlop trwający typowo co najmniej 3 tygodnie.

Doświadczalnie potwierdzili, że da się osiągnąć taki sam efekt po kilku dniach grupowego upajania się powtarzanymi sloganami, stąd tylko głupiec nie skorzystałby, a oni należą przecież do najwspanialszych elit intelektualnych.

Zrozumiałe, jak tym intelektualistom wychodzi świetnie krytykowanie przeciwników. To działa jak matryca… Powtarzają dokładnie przekaz gdzieś centralnie ustalony i tyle, absolutnie nic więcej nie potrzeba.

Trudnych merytorycznie pytań się nie boją, bo w razie czego zawsze można stwierdzić, że z daną redakcja się nie zadają… Nikt im złego słowa nie powie, ponieważ powielają tylko wypowiedzi przywódców najwyższej centralnej władzy.

Redaktor sprzyjającego medium nawet przez pomyłkę nie postawi trudnego pytania, bo liczy się z natychmiastową właściwą decyzją, czyli mówiąc bardziej zrozumiałym językiem z wyrzuceniem z pracy „na zbity pysk”.

Dlaczego papugą nazywa się wszelkiego rodzaju mecenasów prawniczych też łatwo wyjaśnić. Oni mają z góry określone tory, o czym gadać i dla różnorodnych interpretacji prawnych poświęcają swój żywot.

W tej sferze widać wyraźną rywalizację. Konkurują ze sobą pod kątem wymyślania najbardziej bzdurnego i sprzecznego z prawem sposobu rozumienia prostego języka przepisu i trzeba przyznać, że osiągają nie byle jakie sukcesy.

Klasycznym przykładem neo sędziowie. Utrzymanie tej komediowej bajki łączy się ściśle z niechęcią rodaków do przeczytania art. 187 Konstytucji RP. Po co mają czytać, skoro papkę podają im na tacy?

Takie podejście gwarantuje autorom matrycy uwolnienie od kłopotu rozważania tworzonych treści, ponieważ ich polityczna istota nigdy nie zderzy się z realnym prawem, nie ma takiej opcji, gdyż przy automatycznych powtórzeniach żaden mózg czynnie nie zadziała.

Nie jest przy tym trudne pozyskiwanie wykonawców matryc, ponieważ merytoryczną robotę za nich tworzą politycy usytuowani na górnej półce, a do nich może należeć najwyżej stylistyczne skonstruowanie wypowiedzi.

Zachłanność omawianego zachowania powoduje, że giną gdzieś w czeluściach niebytu prawdziwe, zgodne z literą prawa poglądy, które nie mają racji bytu, bo papuga nie byłaby sobą, gdyby zaczęła racjonalnie myśleć!

To sprawia, że mamy do czynienia z perpetum mobile, niemożliwym do zatrzymania bez jakiegoś niespodziewanego zdarzenia, które mogłoby postawić na baczność intelektualną nie tylko papugowiczów, ale przede wszystkim twórców tego modelu…

Tadeusz Miłowit Lubrza

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *