HISTORIA…

Motto: fakty i ich wieloznaczne odcienie…

Posypały się słowa krytyczne pod adresem Prezydenta RP atakujące jego przemówienie do żołnierzy Wojska Polskiego wygłoszone w dniu 15 sierpnia 2026 r. Najgłośniej zabrzmieli różnego autoramentu znawcy historii…

Stwierdzono, że napis „Bóg, honor, Ojczyzna” na naszej fladze narodowej istnieje dopiero od XX wieku, a nie od wielu wieków, jak powiedziała głowa państwa. To dość ciekawe podejście do zagadnienia z zegarmistrzowską precyzją poszukiwania błędów.

Na tej samej zasadzie mógłbym powiedzieć, że flaga UE nas nie dotyczy, ponieważ fizycznie posiada tylko 12 gwiazdek odzwierciedlających członków założycieli wspólnoty. Czyli, to nie jest nasza flaga, a jednak jest, gdy chodzi o symbol…

Podobnie na polsko-litewskich flagach pod Grunwaldem, czy pod Wiedniem istniały dla żołnierzy te trzy symboliczne słowa: „Bóg, honor, Ojczyzna”, choć fizycznie nie były wypisane na materiale, ale walczący nimi się kierowali.

Użycie przez Prezydenta RP słów o obrońcach Monte Casino równie precyzyjnie zważono na wadze aptekarskiej, doszukując się błędu. Zgodziłbym się z zarzutem, gdyby zwrot padł w opracowaniu historycznym Prezydenta RP, jako profesjonalisty w tym względzie.

Tymczasem potoczne rozumienia zwrotu ma wydźwięk wieloznaczny. Kim byli Polacy zwycięzcy spod Wiednia, obrońcami, czy agresorami względem Turków? Fizycznie zaatakowaliśmy wojska tureckie, ale w potocznym rozumieniu byliśmy obrońcami Wiednia.

Podobnie z Monte Casino. Fizycznie zaatakowaliśmy Niemców, zdobywając klasztor, czy już jego ruiny, ale w potocznym rozumieniu byliśmy, współdziałając ze wszystkimi wojskami alianckimi, obrońcami ziemi włoskiej, w tym Monte Casino.

Bardzo bym chciał, aby ci wszyscy krytycy głowy państwa z równą precyzją składania głosek pochylili się nad tekstem art. 187 Konstytucji RP i nie wprowadzali rodaków w błąd wymyślonymi z fusów neo sędziami.

W przeciwieństwie do dwuznaczności prezydenckiej wypowiedzi, tu mamy do czynienia nie tylko z kardynalnym błędem, ale wręcz z bezczelnością prawniczą. Do tego efekt wmawiania rodakom istnienia nielegalnych sędziów przynosi negatywne skutki.

Codziennie przedstawiciele suwerena występujący, jako strony w postępowaniach sądowych narażani są na niepewność rozstrzygnięć, a ponadto cały naród doznaje konkretnych finansowych obciążeń budżetu państwa, z tytułu bezpodstawnych odszkodowań.

Za to wszystko kłamcom i oszustom niebawem zostanie wystawiony rachunek, podobnie jak za bezprawnie zaciągniętą w naszym imieniu pożyczkę SAFE, którą chytrze umieszczono na sztandarach obchodów święta Wojska Polskiego.

To są konkretne namacalne straty, które płyną z niewiarygodnego łajdactwa. Jego sprawcy sądzą, że przykryją swe niegodziwości zmyśloną bajecznie zorganizowaną ziobrowską grupą przestępczą, ale grubo się mylą.

Już niebawem cała ta intrygancka działalność legnie w gruzach, gdy dojdzie do odnowy Unii Europejskiej, której Polska wcale nie będzie opuszczać, ale istotnie przyczyni się do jej naprawy w duchu treści zawartych traktatów.

Podejrzani już czują pismo nosem, o czym świadczą intensywne zabiegi wokół polskiej rakiety kosmicznej… Odważny gabinet, a może cała koalicja załaduje  się i odleci na Księżyc, likwidując generalnie z nimi problem, tylko czy pojemność statku wystarczy?

Gorzej będzie z tą liczną masą klakierów, pseudo inteligentów, gdyż mysie dziury, nory i jamy osiągną niebotyczną cenę… Co bardziej priorytetowo siebie traktujący orbitować będą wokół wawelskiej Smoczej Jamy, ale w niej nawet kliki krakowskiej KO się nie pomieszczą.

Może okolice jeziora Gopło staną się dla tych odłamów ludzi bardziej przyjazne niż dla księcia Popiela? Tak, czy inaczej, to ich problem, kto naważył piwa, ten musi go potem wypić, na to nie ma żadnej dobrej rady.

W najlepszym wypadku skończą na psychicznej zgryzocie z powodu niedomknięcia systemu wedle lewackiego unijnego planu… Sami w tym momencie doznają na własnej skórze skutków upadającej służby zdrowia, która nie będzie w stanie im pomóc.

Dla nas pozostanie praca organiczna niemal u podstaw, oparta na uznanych wiecznych wartościach, których lewackiej UE zdołować się nie udało, choć czyniła to z pełnym zaangażowaniem i przekonaniem co do skuteczności, ale nie dla psa kiełbasa…

Prawo znów nabierze swojej wartości przy zastosowaniu jego wiążącej wykładni a demokracja opierać się będzie na władzy większości narodu przejawianej w żądaniach wyartykułowanych w referendach organizowanych zgodnie wolą suwerena.

Pojęcie narodu i państwa, póki co nie zaginie, dokąd nie osiągniemy takiego stopnia integracji, że sami zadecydujemy większościowo o zbędności wskazanych struktur, gdyż staniemy się w naturalny sposób jedną europejską rodziną.

Karabeusz

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *