Motto: jest potrzebny pomagierek dla hasełek w stylu Gierek…
Kakofonią do kwadratu
GIP się dorwał do kieratu.
Dziadek już emerytalny,
Obraz PIP-u więc fatalny.
A nie lepszy też lewicy,
Co odmiennie od prawicy
Sięga po rezerwy stare,
Korzystając, jak za karę…
Każdy wiek ma swoje prawa.
A z młodością jest naprawa,
Stąd nie wróżę powodzenia,
Bo, cóż ma do powiedzenia?
Ten bez stażu inspektora –
To koncepcja jakaś chora.
Cóż, potrzebna pozoracja,
Więc na głowie stoi racja.
Zamiast karać za bezprawie,
Sprzyjać stosunkowi prawie,
Aptekarskim fundamentem
Będą walczyć dziś z cementem…
W gąszczu multum biurokracji
Trudno sprzyjać takiej racji.
Fałsz odbije się w kontroli,
Tam, gdzie ludzi pracy boli.
Prokurować będą sądem
Z praworządnym dotąd prądem…
Gdy się sędzia neo trafi,
To zabełtać tak potrafi,
Że pracownik skołowany
Długo leczyć będzie rany…
Będąc w pracy u molocha
Poczną zwalczać jego focha.
Może jeszcze go obciążą
Tym, co z neo sędzią wiążą…
Wyjdzie na tym jak Zabłocki,
Gdy kontraktu ruszy klocki.
Stracić może biznes mikro
I mu będzie bardzo przykro
Widząc równość na tapecie,
Która bajki przecież plecie.
PIP zużyje siły w pocie,
Już nie mówiąc o ochocie
Syzyfowych w sumie działań
I zawodów wielu sprawiań.
Dobrą niegdyś instytucję
W złą wepchnięto rewolucję,
Gdyż tu idzie o reformę,
Która w mediach wybrzmi formę!
Tadeusz Miłowit Lubrza