Motto: może nie wywoływać jeszcze wilka z lasu…?
Obecnie rządzącej koalicji, chyba bezpodstawnie się wydaje, że są bezkarni i nie poniosą z tytułu swoich łajdactw żadnej odpowiedzialności. Zważywszy na minione dzieje III RP teza ta nie jest pozbawiona pewnych podstaw, ale nie do końca.
Faktycznie, poprzednio rządzący w Polsce wskutek różnych nieskładnych zdarzeń spowodowali wiele szkód dla ogółu społeczeństwa, a mimo tego ich osobista odpowiedzialność, w tym finansowa, była i jest praktycznie zerowa.
Rządzący mają w świadomości przekonanie o tym, że oni mogą odpowiadać jedynie politycznie, czyli najwyżej jeden czy drugi nicpoń nie zostanie tylko wybrany na następną kadencję parlamentarną.
Hipotetycznie może mają rację. Załóżmy jednak, że dojdzie do zreformowania UE w kierunku prawicowym i w następstwie tego wszelkie oczywiste łajdactwa obecnych lewaków zostaną kawa na ławę postawione na stół i potwierdzone, co do ich bezprawności.
W takim przypadku w problemie neo sędziów, rządzącym chyba brakuje wyobraźni, aby przewidzieć na jaką odpowiedzialność mogą zostać narażeni. W ferworze zdarzeń w związku z tą bajką ewidentnie sprzeczną z Konstytucją RP występują straty materialne.
Publicznie słychać, że wypłacamy podobno odszkodowania tym, których orzeczenia sądowe zostały uchylone z powodu udziału w orzekaniu neo sędziów. Czyli praktycznie np. złodzieje, mordercy i inni gwałciciele prawa wykorzystują cynicznie tę możliwość.
Wypłacane przez skarb państwa odszkodowania są poprawnie nienależne. Co ciekawe te indywidua nie będą mogły zostać zobowiązane do ich zwrotu, ponieważ czynności wypłaty dokonano bez ich winy w wyniku niewłaściwego stosowania prawa przez władzę.
Za ten stan rzeczy, czyli potężną defraudację funduszów skarbu państwa odpowiada solidarnie cała koalicją rządząca. Niewiele tu pomogą orzeczenia sądów europejskich, ponieważ wszyscy parlamentarzyści składali przysięgę na wierność Konstytucji RP.
W konsekwencji, nie mogą się bronić, ani jej nieznajomością, co jest pewnie faktem powszechnym, ani orzeczeniami sądów europejskich, gdyż one nie stanowią najwyższego prawa obowiązującego w Polsce, a taki prawem jest zgodnie z art.8 Konstytucja RP.
Złożenie ślubowania przestrzegania Konstytucji RP i innych ustaw obowiązujących w naszym kraju stanowi kwalifikowaną formę dla odpowiedzialności za oczywiste, gramatycznie wyraźne naruszenia tych przepisów.
W konglomeracie obowiązujących regulacji prawnych, na których przestrzeganie złożono ślubowanie inaczej trzeba traktować Konstytucję RP, a inaczej pozostałe ustawy. Wynika to z charakteru budowy tych regulacji.
O ile w problematyce stosowania poszczególnych ustaw może dochodzić do rzeczywistych wątpliwości interpretacyjnych, co do użytych tam zwrotów i czasami jest konieczna ich poprawna wykładnia, o tyle nie dotyczy to zasadniczo Konstytucji RP.
Ustawa zasadnicza, co najmniej w 90% jej treści jest aktem prawnym napisanym w języku ojczystym klarownie i zrozumiale, dlatego poprawne jej stosowanie nie wymaga żadnej wykładni poza wyłącznie literalną.
W przypadku neo sędziów, art. 187 Konstytucji jest całkowicie jasny i nie może budzić jakichkolwiek wątpliwości prawnych, chyba, że ktoś chce nazywać to co jest białe, czarnym, ale takie podejście nie usprawiedliwia naruszania prawa konstytucyjnego.
Drugą finansowo najważniejszą sprawą jest pożyczka SAFE, która została wzięta przez koalicję rządzącą wprost i bezpośrednio sprzecznie z ustawą zasadniczą, za co odpowiedzialność ponosi cała koalicja rządząca i cały rząd za tym głosujący.
W rozumieniu prawa karnego, to się nazywa współsprawstwo przestępstwa. To jest tak jak pełnomocnik, czyli rządzący bierze na konto mocodawcy czyli suwerena pożyczkę bez umocowania i chce się uwolnić od odpowiedzialności finansowej za jej spłatę.
Nie ma takiej możliwości i niczego tutaj nie zmienia fakt zadłużenia na realizację potrzebnych celów militarnych, tym bardziej, że była możliwość pozyskania pieniędzy z NBP. Klarowność powoduje, że każdy sąd musi taką umowę uznać za nieważną prawnie.
Dalsze szczegółowe określenia winy i udziału w niej każdego członka koalicji rządzącej pozostawiam już bez komentarza, gdyż celem moim jest jedynie wykazanie nieuchronności odpowiedzialności prawnej, a nie jej indywidualnych szczegółów.
W opisywanych okolicznościach członkom ekipy obecnie sprawującej władzę może nie grozić pozbawienie wolności, ale ewidentna jest odpowiednio proporcjonalnie wyliczona odpowiedzialność materialna mogąca prowadzić do osobistego bankructwa.
Czy do tego dojdzie, czy nie, zależy od spełnienia hipotetycznego założenia naprawy wspólnoty europejskiej, co jest dosyć prawdopodobne, choć dzisiejsze jej elity wierzą, że taka historia się nie zdarzy.
Pożyjemy, zobaczymy. Pewne może być jedno, że w razie zaistnienia naprawy UE opisana odpowiedzialność materialna musi się sprawczo zdarzyć, aby na przyszłość przestrzec rządzących i wyeliminować możliwość dopuszczenia się tego rodzaju bezprawia.
Karabeusz