K. Uważasz zatem, że przed kolejnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego nic się nie poprawi?
TMN. Jestem raczej pesymistą.
K. Uważasz zatem, że przed kolejnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego nic się nie poprawi?
TMN. Jestem raczej pesymistą.
K. Nie wyczerpaliśmy tematu w zakresie oceny słuszności wyboru USA, jako głównego naszego sojusznika i dostarczyciela broni. Dlaczego nie postawić na Francję, Anglię czy Niemcy, w końcu bliższe nam europejskie kraje?
K. Z tego, co powiedziałeś bogaty, chce być bardziej bogaty, średnio zamożny bardziej zamożnym, a biedny, zamożnym. Wszyscy, a co najmniej przytłaczająca większość ludzi dba o swój interes indywidualny, co jest zrozumiałe. Nie pojmuję jednak, dlaczego przy urnie wyborczej, część z nich postępuje sprzecznie z własnym, osobistym interesem?
TMN. Działają niestety ogłupiające mechanizmy medialne.
K. Przejdźmy do bieżących zdarzeń, które mogą mieć wpływ na naszą gospodarkę i tym samym na byt społeczeństwa. Trwa walka o pozyskanie należnych funduszy unijnych i w tym celu uchwalono ustawę upoważniającą sędziego do kwestionowania bezstronności innego sędziego. Co o tym sadzisz?
K. Bardzo łatwo tłumaczysz skomplikowane zjawiska, to może powiesz, czy Polska słusznie postawiła na sojusz z USA, zamiast na ściślejszą współpracę z Unią Europejską?
K. Porozmawiajmy teraz o szerszej polityce. Niedawno miały miejsce wybory uzupełniające w USA. W mediach dyskutowano, kto wygra republikanie, czy demokraci i jaki to będzie miało wpływ na wojnę w Ukrainie? Nie uważasz, że logika wielkiej polityki może być pomocna przy zrozumieniu naszych wewnętrznych problemów?
K. PiS już rządzi kilka lat, a jak dotychczas nie zmieniono tego modelu nauczania historii. Dlaczego?
K. Dlaczego Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” nie ustosunkowała się pozytywnie do wniosku o przywrócenie legalnej wykład ustaw?
K. Postawiłeś dość zaskakujące pytanie – komu służy rozwój nauk prawnych? Rzecz jasna społeczeństwu!
TMN. Niestety, mam w tym zakresie bardzo poważne wątpliwości. Nie zawaham się nawet postawić tezy i udowodnić, że mamy do czynienia z samograjem prawniczym!
K. Z tą krytyką przykładu obozu koncentracyjnego to bym się nie zgodził. Sam przecież mówiłeś, że do Czytelników trafiają niekiedy różne argumenty, to może taki wypowiedziany z grubej rury otworzy im oczy?