Motto: „Z fraszką przez stulecia (XV-XX wiek) Antologia” J. Bułatowicz, Kęty 2005
W prezencie w dom przybyła „Fraszek antologia”.
Zbieranina rymowa oraz słowologia.
Zlekceważyć nie wolno prezent żadną miarą,
Znając rewanż Erato naznaczony karą…
Motto: „Z fraszką przez stulecia (XV-XX wiek) Antologia” J. Bułatowicz, Kęty 2005
W prezencie w dom przybyła „Fraszek antologia”.
Zbieranina rymowa oraz słowologia.
Zlekceważyć nie wolno prezent żadną miarą,
Znając rewanż Erato naznaczony karą…
Motto: w programie ma wyłącznie fałsz, bujdę, obłudę, wprowadzając nas ciągle jedynie w ułudę…
Pewien łgarz, tak kłamliwie postępował wszędzie,
Wmawiając nam powszechnie, że tragedia będzie,
Jeśli nie przedłużymy o 7 lat pracy.
Uwierzyli naiwni dotychczas rodacy.
Wnuk (W). Dziadku.
Dziadek (D). Co tam powiesz?
W. Potrzebuję twojej pomocy.
Motto: indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli…
Jedni walczą wciąż dla nas o nową kadencję,
Ukazując konkrety, jako referencje,
Które objąć nie sposób liczbą i jakością –
Opozycji wciąż stoją one w gardle kością…
Motto: frajer na frajerze, mocno w tyłek bierze…
Peroruje z uporem o przyrody wsparciu,
Idącym politycznie w rosyjskim natarciu…
Na zgubę generalną nas – Europejczyków,
Bezrozumnie dążących do Rosji wyników.
Motto: myślenie logiczne jeszcze nikomu nie zaszkodziło…
Czasem naród dostaje fory bez powtórzeń.
Oczekując od władzy głębokich wynurzeń,
Nie potrafi docenić bieżącego bytu –
Wedle praw ekonomii: podaży, popytu.
Jeszcze w starym przyjdzie czasie
Egzystować może w kwasie…
Wszelkie troski i kłopoty
Poznikają, niczym spoty…
Tego życzy Wam brodaty
Spośród już ostatniej daty,
Ustępując nieodzownie.
Wiwat Nowy – żyje po mnie…!
***
Niechaj Nowy przyjdzie Rok.
Pokojowy przyjmie krok…
Szczęścia nie poskąpi nam.
Czego z serca życzę Wam!
Tadeusz Miłowit Lubrza
Optymista/O./Mamy wspaniałą reprezentację zdolną do zdobycia tytułu mistrza świata.
Pesymista/P./ Nie dosłyszałem, w jakiej dyscyplinie, czyżby w cymbergaju?
Motto: h dwa o, zamiast oleum…?
Zachód cywilizacji w dobie dobrobytu
Osiągnięcia posiada w sferze niedosytu
Zwyklejszego rozsądku, cząsteczki poziomu.
Tak w publicznej debacie, jak we własnym domu.
Motto: rozważania pierwszo listopadowe…
Człowiek walczył od zawsze o dobra doczesne,
Wyczyniając okrutne tragedie niewczesne.
Miarkował się chwilowo, wychwalając pokój,
Aby do przygotowań wojny mieć już spokój.