RĘCE OPADAJĄ…

Już wcześniej pisałem, że nie jestem zwolennikiem, ani przeciwnikiem szczepionek na koronawirusa. Uważam, że jest to indywidualna decyzja każdego z nas, która powinna być podjęta po głębokim namyśle, czyli musimy po prostu wykorzystywać własny rozum…

Niestety, z tym ostatnim nie jest chyba najlepiej i to z obu stron telewizora nastawionego na dowolny program… Kiedy słucham tych nonsensów wygadywanych w celu zachęcenia do zaszczepienia, to mi ręce opadają…

Szczepmy się, bo nadchodzi 4 fala koronawirusa, a przez powszechne zaszczepienie możemy uniknąć kolejnego zamknięcia szeregu działalności społeczno-gospodarczych i zakazu przemieszczania się ludzi.

Skoro zaszczepienie nie eliminuje nosicielstwa wirusa, to wygadywanie takich bzdur stanowi dla ludzi myślących antyreklamę szczepionkową! Przy takich rozbieżnościach każdy logicznie myślący stawia sobie pytanie, dlaczego wszystkie media usiłują nas za wszelką cenę, nawet przy pomocy kompletnych sprzeczności namówić do szczepienia?

I od razu rodzi się odpowiedź, że pod tym zabiegiem propagandowym musi się kryć jakieś drugie dno, jakie, tego nie wiemy, ale stajemy się nieufni i jeszcze bardziej sceptycznie nastawieni do szczepionek.

Co rusz wysłuchujemy komunikatów o tragicznym śmiertelnym żniwie tej pandemii, które jak mantrę powtarzają, aż do znudzenia wszystkie rozgłośnie medialne. I znowu zapala nam się logiczna czerwona lampka wątpliwości.

Jeżeli jest tak źle i może być jeszcze gorzej, to, dlaczego nie podejmujemy typowych dla pandemii kordonów sanitarnych? Przykładowo, dlaczego Unia Europejska nie zamknęła swych granic do czasu wygaśnięcia epidemii?

Jest to przecież najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie wpisane zresztą w polskiej ustawie regulującej takie nadzwyczajne sytuacje, tym bardziej, że mamy do czynienia ostatnio z indyjską odmianą wirusa. W warunkach zaniechania tego środka, rodzi się logiczne pytanie, o co w tym wszystkim chodzi?

Niestety polski rząd z zamknięciem granicy państwa miałby problem z uwagi na wiążący nas traktat graniczny. Ewentualne samodzielne zablokowanie granic skończyłoby się pewnie kolejnym niekorzystnym wyrokiem TSUE.

Nie mogąc zastosować najskuteczniejszego środka, poprzestaje na życzeniowych półśrodkach typu szczepienie w ramach eksperymentu medycznego. Pomijam już skrajnie naiwne zakneblowanie społeczeństwa maseczkami przepuszczającymi koronawirusa, o czym dzisiaj już powszechnie wiemy.

My jednak, jako pełnoprawny członek Unii Europejskiej brniemy w medyczne półśrodki, które wspólnota powszechnie stosuje. Lampki ostrzegawcze osobom myślącym zapalają się jedna za druga, bo może tutaj głównie nie chodzi o epidemię, ale o przykrycie potężnego krachu gospodarczego, który nieuchronnie niebawem nas czeka?

Tym bardziej, że niektóre oficjalne wypowiedzi szczepionkowców wyglądają na z góry z pewnym dystansem zaprogramowany system działań. Przykładowo, w dniu 11 sierpnia 2021 r. słyszałem w telewizji taką oto wypowiedź: „po połowie sierpnia obserwujemy już znaczny przyrost zachorowań na koronawirusa, wśród osób niezaszczepionych” (sic!).

Okazuje się, że telewizja bawi się nawet w jasnowidza Stefana Ossowieckiego, albo też ktoś pomylił kolejność przygotowanych z góry do wyemitowania treści ostrzeżeń służących do propagowania szczepionek!

Takimi pokrętnymi metodami przystosowanymi do większościowo słabo myślącego społeczeństwa zmierza się do zburzenia dotychczasowych zdobyczy społecznych, poprzez upadek prawa, upadek państwa, upadek gospodarki, upadek rodziny i kompletną demoralizację zmierzającą do wyludnienia Europy, a szerzej Niebieskiej Planety…?

Zbieg okoliczności spowodował, że mieliśmy ministra ds. zdrowia, który w najtrudniejszym wyjątkowym momencie usiłował kupić niezbędne respiratory i żeglować w pandemii w korzystnym kierunku, ale nagonka medialna spowodowała jego odejście.

W konsekwencji, wcale się nie dziwię, że żaden renomowany lekarz nie zgodził się objąć steru tego resortu. W braku laku dobry kit, toteż mamy na czele zdrowia ekonomistę, którego znajomość medycyny jest, co najmniej wątpliwa przynajmniej z formalnego punktu widzenia.

Sprzyja to gładkiemu powtarzaniu banialuk medycznych serwowanych przez Unię Europejską i Międzynarodową Organizację Zdrowia, którą Prezydent Donald Trump już dawno uznał za organizacje przestępczą!

Przy takich idiotycznie przekazywanych informacjach medialnych na temat pandemii, trudno nie brać serio pod uwagę spiskowej teorii dziejów, na którą być może będziemy skazani, jeżeli większościowo nie zmądrzejemy, lecz pozwolimy dalej wodzić się za nos!

Tadeusz Michał Nycz