TRIKI…

Motto: najprostsze bezczelne triki, to chwała za cudze wyniki…

Mamy pętaka, kłamczuszka,
Z nut kłamliwego lub z brzuszka…
Przymiot trafia w samo sedno,
Kiedy gronu wszystko jedno…

Popadają, ot w absurdy,
Przez czynione w prawie burdy,
Wówczas doświadczony cynik
Zaprzeczaniem gra na wynik.

Bandzie znacznie spada słupek…,
Więc, czym prędzej bredzi głupek.
Jego stara – jakaś mysza,
Wystawiana, chociaż cisza

Zawodowo, wręcz bezradna,
Incognito, nieporadna
Musi złączyć się z partnerką…,
Przez idiotyzm, z poniewierką.

Mąż problemem się nie zraża
I, promuje fest husarza,
Przerzucając moc na skrzydła.
Żona może nawet zbrzydła,

Rozsławiając tygrysika,
Który już w zalotach bryka –
Święcie wierząc, słodkie baje
Statystycznie wzmocnią zgraje…?

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *