ŻĄDZA PIENIĄDZA…

Motto: zamiast zarządzać własnym złotem, Polak naiwny – myśli potem…

Kabaretowy ubaw na scenie
Uległ rządowej dzisiaj arenie.
Każdego dzionka nowa premiera,
Cykle medialne stale otwiera.

Króluje cięty język cygański –
Jak rząd najbardziej amerykański!
Premier kołacze do Domu w Bieli,
Aby posłuchać choćby zechcieli.

A oni wolą Zbyszka ministra,
Z którym rozmowa jest bardziej bystra.
Afront domaga się sprzeciwienia,
Co SAFE czyni w dozorze mienia…

Urszulka planem wręcz zachwycona.
Kiedy dojarka uruchomiona,
Sterować można władzą w Warszawie
Każdą, w dowolnym stylu oprawie…

Trik jest przemyślny, RP powali,
Do wzrostu Niemiec przyczyni stali.
Miast rekompensat za wojnę drugą,
Darzymy jeszcze winnych przysługą.

Gdyż Polak woli być ptaszkiem w klatce,
Niż pomyślności życzyć swej Matce,
Stąd za unijny cyrk wspaniałości
Może się pogrześć do samej kości.

Tadeusz Miłowit Lubrza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *