OBŁUDA…

Motto: chamy honoru nie mają, jak mawiał Zagłoba…

Prezydent Karol Nawrocki po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego postanowił odebrać order Prezydentowi Ukrainy, za czyn haniebny względem Polaków polegający na nadaniu przez niego nazwy „bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce wojskowej.

Oczywiście nikt nie usiłował bronić bezczelnego czynu Zełeńskiego, który zachował się tak, jakby chciał Polakom napluć w twarz. Prezydent Karol Nawrocki dał mu szanse, aby wycofał się z tego czynu spotwarzającego pamięć ofiar rzezi wołyńskiej, ale nie skorzystał.

Jeżeli ktoś tak się zachowuje względem dobroczyńców od pierwszego dnia wojny na Ukrainie, to trudno, abyśmy udawali, że deszcz pada… Poprzednik, chyba trochę na wyrost przyznał ten order, ale to świadczy o naszej dobrej woli eliminowania przeszłości.

Przyrównywania AK z UPA nie wolno tolerować z uwagi na oczywiste różnice założeń programowych, w zakresie których nasza formacja walczyła o wolność, natomiast ukraińska miała formalnie w planie eksterminację Polaków.

Tych oczywistych różnic zaciemnić się nie da i dlatego wszelkie wysiłki są bezcelowe. Warto też przypomnieć, że w naszym prawodawstwie okresu wojny istniała kara śmierci za zabijanie ludności cywilnej wroga. Tylko głupcy historyczni mogą usiłować odkręcać kota ogonem…

Wadę decyzji Prezydenta RP usiłuje się tłumaczyć błędem dyplomatycznym i w następstwie oczywistym pogorszeniem stosunków z Ukrainą. Na to jest jedna prosta odpowiedź – czy nam powinno zależeć na fałszywych przyjaciołach?

Do czego jest potrzebny człowiek, państwo, czy społeczeństwo, które mówi co innego, a robi co innego? Tak było przecież z najbliższymi ówczesnym sojusznikami, czyli Anglią i Francją, które gwarantowały nam pomoc traktatową, a zostaliśmy w 1939 r. sami.

Dzisiaj możemy usiłować budować nowe relacje z tymi państwami, ale po czynach, a nie po słowach ich poznasz… Podobnie z Ukrainą, w dniu agresji zachowaliśmy się jak prawdziwy przyjaciel, a oni potrafili to docenić tylko pustymi słowami, gdy chodzi o polityków.

Po co nam taki złudny przyjaciel, który potrafi tylko żerować na naszej dobroci? Nie zrywamy z nimi materialnych stosunków w zakresie pomocy, gdyż rozumiemy zło wyrządzane społeczeństwu ukraińskiemu, ale honor mamy i nie pozwolimy się obrażać.

Być może masy ukraińskie są historycznie niedouczone na temat rzezi wołyńskiej, ale Prezydent tego kraju powinien wziąć zadanie upowszechniania historii na siebie, czego niestety nie zrobił i dlatego my nie mamy nic sobie do zarzucenia w tym względzie.

W naszym żywotnym interesie leży współpraca z USA, gdyż Amerykanie nigdy dotychczas nas nie zawiedli, a poza tym bezpieczeństwo Europy jeszcze długo będzie zależeć od tego mocarstwa, zanim po dekadach uda się stworzyć jakąś wspólną europejską armię.

Prezydent Karol Nawrocki podejmując rozstrzygnięcie w sprawie odebrania Orderu Orła Białego przywódcy Ukrainy udowodnił, że jego hasła z kampanii wyborczej są realnie przestrzegane, gdyż zachowuje się tak jak chce większość narodu, a ta popiera tę decyzję.

Nie mogąc zakwestionować bezczelnego postępowania elit politycznych wschodniego sąsiada usiłuje się naszej głowie państwa przypisać kardynalne błędy dyplomatyczne, które mają na lata pogorszyć stosunki polsko-ukraińskie.

W fazie wstępnej Prezydent RP i Rada Ministrów zapowiadali wspólny front w tej sprawie. Tymczasem po ogłoszeniu nieformalnej jeszcze decyzji w kwestii pozbawienia Orderu Orła Białego Prezydenta Ukrainy premier zmienił front.

On sam oraz za pośrednictwem mediów usiłuje dystansować się od zaistniałego kierunku działania, choć oficjalnie nie ogłosił decyzji w sprawie kontrasygnaty tego aktu Prezydenta RP wymaganej w świetle przepisów Konstytucji RP.

Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie nie zostało formalnie opublikowane, wobec tego z prawnego punktu widzenia nie doszło do odebrania tego orderu, ale do rezygnacji z jego posiadania przez głowę państwa Ukraińskiego, bo order odesłał podobno pocztą!

Mamy do czynienie z burzą w szklance wody, pokazującą tylko czarno na białym oblicze naszych politycznych przyjaciół ze wschodu, których słowom o podziękowaniach nie należy przypisywać wielkiej roli, bo są obłudne.

Fakt ten potwierdzają zbiorowe zwroty polskich odznaczeń przez byłych prezydentów Ukrainy i najważniejszych członków współczesnych elit politycznych. Straszy się społeczeństwo, że tą nieformalną decyzją zepsuliśmy opinie zachodu o nas (sic!).

Opinia zidiociałych współczesnych lewaków mało mnie interesuje, natomiast kolejne powstające prawicowe rządy państw europejskich bez wątpienia będą korzystnie oceniać nasze działania, bo tylko słabych, uległych i głupich w polityce się lekceważy.

Ktoś tam poważnie stwierdził, że straciliśmy szansę na współpracę ze strony Ukrainy w produkcji dronów, co jest jaskrawym przypadkiem niekompetencji militarnej. Ukraińcy bez pomocy USA, mogliby najwyżej produkować dronowe zabawki dla dzieci i tyle.

Kłamstwo i obłuda jak widać ma krótkie nogi, gdyż realny stosunek naszych władz do Prezydenta USA jest rzeczywistą gwarancją bezpieczeństwa Polski, czego niestety premier i jego fircyki zupełnie nie rozumieją, a chcą uchodzić za patriotów!

Karabeusz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *