Motto: gdy podróbka jest fatalna, nie wychodzi rzecz realna…
Rzeczrealna ledwo dycha
Bo, ją uosabia pycha…
Ten kamuflaż wyścigowy…
Całkiem jest niehonorowy.
Motto: gdy podróbka jest fatalna, nie wychodzi rzecz realna…
Rzeczrealna ledwo dycha
Bo, ją uosabia pycha…
Ten kamuflaż wyścigowy…
Całkiem jest niehonorowy.
Motto: państwo i superpaństwo…
W jednym z programów telewizyjnych pewna pani profesor nauk prawnych zdefiniowała państwo, zapominając wśród charakterystycznych cech, o przymusie państwowym. Funkcjonuje on zarówno w sferze wewnętrznej wymuszającej przestrzeganie prawa wewnątrz, jak i na granicach państw, czyli w sferze zewnętrznej.
Motto:, czyli intelektualne niedorozwinięcie…
Wypowiedzi poważnych polityków i komentatorów na temat korzyści płynących z przynależności do Unii Europejskiej są głoszone niezmiennie. Właściwie wszyscy bez względu na barwy polityczne od lewa do prawa pieją z dobrodziejstw unijnych.
Motto: wierszyk na Święto Pracy…
Anim Mickiewicz, anim Goethe,
Nie śmiem uchodzić za poetę.
Tak sobie składam tylko zwrotki,
Niczym humoru cne maskotki.
Motto: w obliczu ostateczności…
Hipokryzja do sześcianu,
W imię racji ponoć stanu.
Pochowali przeciwnika,
Taki morał stąd wynika:
Motto: całe życie czyni kwasy, użyźniając później lasy…
Myśl realności nicią przetyka,
Po drodze, której każda logika
Niezgodna jakby matematycznie.
Składnia ta zabrzmieć może lirycznie…?
Motto: prawo, jako organizator stosunków społecznych…
Nie zmierzam naukowo tłumaczyć to zagadnienie, lecz raczej prosto objaśnić istotę sprawy przepisów, wedle których mamy się zachowywać w strukturze nazywanej z organizacyjnego punktu widzenia państwem.
Motto: powoli, ale prawda nas wyzwoli…
Polityka jest dziedziną trudną, bardzo złożoną, zakamuflowaną i tym samym przez przeciętnego człowieka mało zrozumiałą. To sprawia, że w przestrzeni publicznej, jak grzyby po deszczu rodzą się ci, którzy usiłują jej meandry wyjaśniać.
Motto: niewiele warta wspaniała garda, gdy króluje medialna pogarda…
Nawiązując do felietonu pt. „Rzetelność” myślę, że zasadniczym powodem animozji między Józefem Piłsudskim a Romanem Dmowskim była pogarda wynikająca z dystansu wykształceniowego między Narodową Demokracją a obozem sanacji.
NAUCZYCIELE…?
Nabroili dawno wiele,
O zgrozo – nauczyciele!
Belfer jeden, drugi, trzeci
Na tandetne hasła leci…